Tomasz Wygoda pojawił się ostatnio w programie "Party u Simony", gdzie opowiadał między innymi o uczestnikach obecnej edycji "Tańca z Gwiazdami". W pewnym momencie rozmowa zeszła na Helenę Englert, z którą juror miał już okazję współpracować poza telewizyjnym parkietem. Oboje spotkali się przy "Hamlecie" w Teatrze Narodowym - Englert gra w spektaklu Ofelię, a Wygoda odpowiadał za choreografię.
Tomasz Wygoda o współpracy z Heleną Englert
Zapytany o to, jaka Helena Englert jest podczas pracy, Tomasz Wygoda podkreślił przede wszystkim jej zaufanie i otwartość na uwagi. Jak tłumaczył, sam nie ogranicza się wyłącznie do kwestii ruchowych, ale łączy choreografię z emocjami, intencją i dramaturgią budowaną przez aktora. W jego ocenie Englert dobrze reagowała na takie podejście.
Słucha. Ma do mnie bardzo duże zaufanie, ja tak czuję - powiedział.
Dodał, że aktorka dawała mu do zrozumienia, iż jego sugestie faktycznie pomagają jej w budowaniu roli.
Powiedziała, że jej to wszystko, co proponuję, bardzo pomaga, więc była bardzo, że tak powiem, grzeczna - opowiadał Wygoda.
Tomasz Wygoda powiedział to wprost o Helenie Englert
Kiedy padło pytanie, czy Helena Englert bywa trudna we współpracy, Wygoda nie potwierdził takiej opinii. Zaznaczył jednak, że aktorka nie należy do osób, które przemilczają swoje wątpliwości. Jeśli uważa, że coś nie działa albo się nie zgadza, potrafi to jasno zakomunikować.
Jak ona czuje, że coś się nie zgadza, to się buntuje. I ona nie milczy. I to dobrze - podsumował.
Jego słowa pokazują więc Englert jako osobę, która z jednej strony potrafi zaufać reżyserowi czy choreografowi, a z drugiej nie rezygnuje z własnego zdania. Wygoda zna ją z realnej pracy scenicznej przy "Hamlecie", którego premiera w Teatrze Narodowym odbyła się w kwietniu 2025 roku.
Całość rozmowy dostępna w materiale wideo.
Zobacz także:
- Nowa faworytka "Tańca z Gwiazdami"? To ona miała wygrać głosowanie widzów w czwartym odcinku
- Sara Janicka nie zgadza się z komentarzami jurorów! Co Kwiatkowski i tancerka myślą o Wieniawie? "To mnie w Julii zaskoczyło"