Program "Taniec z Gwiazdami" rozkręcił się na dobre. Jedną z uczestniczek, która zgarnia najwyższe noty od jurorów, jest Helena Englert. Na parkiecie towarzyszy jej Roman Osadchiy. W najnowszym odcinku para zaprezentowała salsę i zachwyciła jurorów. Helena Englert i jej programowy partner otrzymali aż 38 punktów. Mimo wysokich ocen nie czuli się pewnie podczas ogłaszania wyników.

Helena Englert wprost o emocjach w "Tańcu z Gwiazdami". Myślała, że odpadnie?

11 października z programem "Taniec z Gwiazdami" pożegnali się Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Niepewność towarzyszyła również Helenie Englert i Romanowi Osadchiyowi, którzy podczas ogłaszania werdyktu przez dłuższy czas czekali na informację, czy mogą kontynuować swoją przygodę z programem. W rozmowie z nami aktorka i jej partner opowiedzieli o emocjach, które towarzyszyły im w tych pełnych napięcia chwilach.

My naprawdę nie wiemy i wydaje nam się, że fajnie poszło i dostaliśmy sporo punktów, ale nie wiemy, ile dostaniemy głosów, więc za każdym razem ta odpadanka jest stresująca. (...) My nie mamy dystansu do tego i jak stoimy tam, to jest takie poczucie, że naprawdę nie wiemy, czy przejdziemy dalej, czy nie. I szczerze mówiąc, ja już miałam takie: "Okej, dobra, najważniejsze, żeby zachować klasę i ładnie się pożegnać i pamiętać, żeby podziękować Romanowi". Dosłownie masz już te myśli w swojej głowie - wyjawiła naszej reporterce.

Englert wspomniała także o Joannie Jędrzejczyk. Jej odpadnięcie z programu wywołało lawinę komentarzy.

Zobacz także:

Jest nam strasznie przykro, że odpadła Asia, ale bardzo się cieszymy, że możemy tańczyć dalej i ja nie dopuszczę do tego, żebyśmy jeszcze kiedykolwiek musieli tam stać. Nie ma opcji. My się strasznie cieszyliśmy z trzydziestu ośmiu punktów - dodała.

Zobacz także: