Jak zapowiadała produkcja hitowego miłosnego show TVN, tak też się dzieje. Najnowsza, 13. edycja "Hotelu Paradise" jest jeszcze bardziej intensywna niż poprzednie. W premierowym odcinku do ósemki mieszkańców rajskiego hotelu dołączyła dwójka nowych graczy, ale to, co stało się później przekroczyło wszelkie oczekiwania zarówno atrakcyjnych singli i singielek, jak i widzów.

WIDEO

player placeholder

Dwójka nowych graczy, przywileje i gorzka eliminacja już pierwszego dnia w 13. edycji "Hotelu Paradise"

Najnowsza, 13. edycja "Hotelu Paradise" ma być zupełnie inna niż poprzednie, a zapowiedzi produkcji właśnie stają się faktem. Premierowy odcinek 13. edycji "Hotelu Paradise" wywołał falę komentarzy, a widzowie nie tylko chętnie odnosili się do faktu, iż format prowadzą zarówno Klaudia El Dursi, jak i Edyta Zając, ale też tego, że na uczestników czekają zupełnie nowe zasady.

Zgodnie z nowymi wyrokami programowego "rajskiego boga", już w pierwszym odcinku do ósemki graczy dołączyli Michał oraz Natalia, którzy otrzymali od losu niemały przywilej. Odkrywając tajemnicze karty Michał wylosował immunitet, Natalia zaś "wybierz partnera, z którym stworzysz parę". Dziewczyna postawiła na Kubę, jednak wybór nowej hotelowej piękności niósł za sobą srogie konsekwencje dla obecnej partnerki uczestnika. Mariia zaledwie po kilku godzinach w rajskim hotelu, musiała pożegnać się z programem.

Zobacz także:

Gdzieś tam mi się łezka zakręciła, miałyśmy mało czasu żeby się bliżej poznać. Przykro, że w ten pierwszy dzień już ktoś odpada

- przyznała przed kamerami Nadia.

Nie zabrakło morza łez, ale też deklaracji, że w obliczu nowych zasad, nikt nie może czuć się pewny w tytułowym raju.

Teraz trzeba mocno uważać na wszystko - mówił Kuba.

Pierwsze konflikty i walka o partnerkę. Widzowie tak komentują nową odsłonę "Hotelu Paradise"

Po emocjonującym wieczorze i pożegnaniu Marii, przyszedł czas na kolejne wyzwania. Podczas gdy Natalia i Kuba udali się na romantyczną randkę do serca lankijskiej dżungli, pozostali uczestnicy zaczęli coraz bliżej poznawać. Niestety, już na tym etapie zaczęły pojawiać się pierwsze zgrzyty. Podczas błogich chwil nad basenem, Szymon nie szczędził swojej programowej partnerce, Sorai, uszczypliwości.

Ja wiem, że Sorai nie pasuję na pewno ja. Ja słyszałem, co powiedziałaś w basenie. (...) Nie mamy wspólnego flow

- mówił przy pozostałych uczestnikach. 

Tym samym odniósł się do słów dziewczyny, która uprzednio w rozmowie z koleżankami przyznała, że ich dialogi są krótkie i szybko ucinane przez Szymona.

Nie wiem, czy bijesz teraz do mnie z tym, czy co? - mówiła Soraja.

Co będziemy się kłamać, że jest dobrze - przyznał Szymon.

I podczas gdy para kłóciła się nad basenem, w tym samym czasie odbywała się inna "walka". Królik, Michał i Oliwia udali się bowiem na trening sztuk walki, gdzie Michał mógł pokazać im, czym zajmuje się na co dzień. Co więcej, chłopak nie krył też zainteresowania Oliwią. Czyżby to do niej już niebawem planował podejść z immunitetem? Tego dowiemy się już niebawem.

Sprzeczka Sorai i Szymona, to niejedyna, jaką widzowie mogli zobaczyć podczas drugiego odcinka 13. edycji "Hotelu Paradise". Zanim para się ze sobą starła, mogliśmy obserwować ostrzejszą wymianę zdań Filipa i Nadii, wszystko przez to, że chłopak w jej obecności poprosił Oliwię o pomoc przy wyprasowaniu koszuli. Później chłopak wielokrotnie zaczął nazywać programową partnerkę "myszką", a w sieci zawrzało.

Będzie się działo.

Już to widzę jak produkcja odesłała po jednym dniu uczestniczkę do Polski. Na pewno wróci - czytamy w komentarzach

Zobacz także: