Julia i Kamil poznali się w programie "Love is Blind: Polska", jednak ich relacja nie przetrwała eksperymentu. Tuż przed finałem wokół Kamila pojawiły się oskarżenia o rzekome zdrady w poprzednim związku, które mocno wpłynęły na przebieg ich historii i ostateczną decyzję Julii przed ołtarzem. Emocje wzbudzała także postawa jej bliskich, którzy od początku podchodzili do uczestnika z dużym dystansem. Mama uczestniczki otwarcie mówiła, że Julia i Kamil nie powinni brać ślubu. Teraz Kamil wrócił do tych wydarzeń w rozmowie z Damianem Gawronem na kanale "W Ciemno" na YouTubie. Opowiedział, jak wspomina relacje z rodziną Julii.
WIDEO…
Kamil z "Love is Blind: Polska" wprost o rodzinie Julii. Padły gorzkie słowa
Kamil z "Love is Blind" zszokował słowami o relacji z Julią. Stwierdził w rozmowie z Damianem, że ich związek miał być bardzo burzliwy. Uczestnik poruszył także wątek rodziny byłej partnerki. Czuł, że nie jest akceptowany przez jej bliskich, co dostrzegł m.in. na ślubie. To właśnie wtedy mama Julii oklaskiwała decyzję córki, która powiedziała "nie" podczas ceremonii. Jak Kamil wspomina ten moment?
Ja, będąc tam, jakoś tego nie zauważyłem, zauważyłem bardziej te miny, jak patrzyłem w stronę mojej rodziny, przyjaciół, zanim Julia jeszcze doszła do ołtarza, to wszyscy się uśmiechali i kibicowali, czułem to. A z drugiej strony czułem niechęć. To klaskanie zobaczyłem na kamerach, jak oglądałem program. (...) To było mega dziwne, bo tam nie było powodów do oklasków. (...) Te oklaski, nie wiem, czy nie były trochę samolubne - przekazał w rozmowie.
Kamil z "Love is Blind: Polska" o relacji z mamą Julii
Kamil wyjawił także, co jego zdaniem wpływało na tak słabą relację z mamą Julii. Przyznał, że jego była narzeczona miała zwyczaj od razu do niej dzwonić i skarżyć, gdy tylko między nimi pojawiały się problemy.
Wydaje mi się, że to też budowało się tak jakby powoli, w sensie, jeżeli Julia miała jakiś problem, dzwoniła do mamy. Nie wyjaśniała tego ze mną, tylko rozmawiała z mamą i nazwijmy to tak, że ona się skarżyła. Więc dlatego uważam, że, znaczy, uważam, że to nie było potrzebne, że zamiast wyjaśniać to ze mną, dzwoniła do mamy. (...) ja w związku wolę rozwiązywać problemy we dwoje niż szukać porady u osób trzecich - dodał.
Zobacz także:

















