Marta i Damian z "Love is Blind: Polska" byli jedną z par, których dalsze losy po programie najbardziej interesowały widzów. Fani z dużą uwagą czekali na ich pojawienie się podczas reunionu, jednak para ostatecznie nie wystąpiła w specjalnym odcinku. To od razu wywołało falę pytań i domysłów. Damian zdecydował się opowiedzieć o rozstaniu i zdradził kulisy zakończenia ich relacji w podcaście na kanale "W Ciemno". Informacja o rozpadzie małżeństwa zaskoczyła fanów, którzy liczyli na to, że para przetrwa także poza eksperymentem. Teraz ponownie zrobiło się głośno o Marcie. Ta właśnie pokazała kadry z randki... i to nie z Damianem.

WIDEO

player placeholder

Marta z "Love is Blind: Polska" na randce. Jedna rzecz zaskakuje

Marta z "Love is Blind: Polska” niezmiennie wzbudza zainteresowanie widzów, a jej życie po udziale w programie uważnie śledzi spore grono fanów. Uczestniczka chętnie dzieli się z obserwatorami fragmentami swojej codzienności, a jej najnowszy wpis ponownie przyciągnął uwagę internautów. Tym razem Marta wspomniała o… randce, jednak szybko okazało się, że nie chodzi o spotkanie z drugą osobą.

Gwiazda miłosnego hitu Netflixa wybrała się bowiem do kina sama i określiła ten moment mianem randki z samą sobą. Marta udowadnia, że można dobrze bawić się również we własnym towarzystwie i czerpać radość z chwil spędzonych solo.

Zobacz także:

Zabrałam się sama na randkę do kina - napisała Marta na InstaStories.

Marta z "Love is Blind: Polska" o rozstaniu z Damianem. Wspomniała o braku bezpieczeństwa

Na początku lipca Marta z "Love is Blind" przerwała milczenie i uderzyła w Damiana. Gwiazda programu opowiedziała na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych o powodzie rozstania z mężem.

Powodem mojego odejścia, odejścia, po którym zresztą jeszcze próbowaliśmy wszystko uratować i poskładać, nie był jednorazowy impuls. To było chroniczne, zbierające się poczucie braku bezpieczeństwa w tym związku, spowodowane niestabilnością finansową i emocjonalną. Przyznaję, że jestem osobą lękową, co nie oznacza, że boję się problemów. To oznacza, że panicznie boję się opuszczenia. A przy stylu przywiązania, jakim jest unikowy, jest to bardzo trudna sytuacja, ponieważ druga strona reguluje się poprzez odcinanie się ode mnie - opowiadała. 

Zobacz także:

Marta na Instagramie
Fot. Instagram / martafrymer