Piąty odcinek najnowszego sezonu "Rolnik szuka żony" pokazał nie tylko to, jak wygląda codzienność głównych bohaterów programu, lecz także skonfrontował ubiegających się o względy ronilków uczestników z życiem w gospodarstwie i towarzyszącym temu obowiązkami. Szybko okazało się, że największe emocje nagromadziły się w przypadku wydarzeń rozgrywających się u Justyny.
WIDEO…
Kandydat Justyny z "Rolnik szuka żony" gorzko podsumował życie w gospodarstwie
Justyna obudziła kandydatów do swojego serca równo o 6:00, co było dla nich niemałym zdziwieniem. Jak się okazało, był to dopiero początek wyzwań, jakie przygotowała dla mężczyzn uczestniczka show. W planie było między innymi zapełnienie worków z paszą i nakarmienie świń, co już wywołało gorzkie przemyślenia u Michała. Kandydat do serca rolniczki szybko zaczął rozmyślać, czy na pewno sprawdziłbym się w tego typu gospodarstwie w roli nie tylko partnera, lecz także rzecz jasna wsparcia Justyny.
Ona sama wykonuje te prace, które my tam robiliśmy dzisiaj. Też domyślam się, że pewnie o podobnej godzinie to się robi, jak nie zapewne wcześniej. Ale nawet po takim krótkim zderzeniu człowiek zaczyna myśleć. Teraz już się pojawiają takie wątpliwości w głowie, czy to rzeczywiście mogłoby być dla mnie. Czy to na pewno jest moje miejsce, gdzie ja mógłbym życ?
- rozmyślał Michał.
Co ciekawe, był to dopiero początek aktywności, jakie Justyna przygotowała dla mężczyzn. Co działo się po śniadaniu i jak z kolejnymi wyzwaniami sobie poradzili? Na sam koniec rolniczka nie przebierała w słowach.
Justyna z "Rolnik szuka żony" gorzko podsumowała kandydatów
Po śniadaniu okazało się, że znów Justyna z "Rolnik szuka żony" zagoniła kandydatów do pracy. Tym razem zabrała mężczyzn do byków. Stado należało wypędzić ze stajni, by móc dokładnie umyć ściany budynku. Tym razem Michał nie krył, że zapachy przy zwierzętach mu przeszkadzały, ratując się miętową gumą. Co więcej, otwarcie przyznał się też do przerażenia bykami. W pewnym momencie powiedział wprost:
Ja jestem na granicy wytrzymania.
Na te słowa Justyna zareagowała wybuchem śmiechu.
Niestety, po wykonaniu zadania gorzko podsumowała to, jak mężczyźni potraktowali wspólne aktywności w gospodarstwie. Zamiast lepiej poznać rolniczkę, ci bardziej mieli skupić się na wzajemnym konkurowaniu.
Wydaje mi się, że panowie podjęli czynności na gospodarstwie jako taką zabawę, a nie sposób poznania mnie
- skwitowała Justyna.
Co więcej, Michał zapowiedział rozmowę z Justyną.
Są pewne wątpliwości, pojawiają się. Czy ja bym tutaj odnalazł się. Więc na pewno będę nad tym myślał. Jak to przemyślę, to na pewno z Justyną będę chciał pogadać, bo wiadomo, szczerość jest najważniejsza
- powiedział kandydat do serca rolniczki.
Zobacz także:
- Widzowie rozpoznali Agnieszkę z "Rolnik szuka żony". Nie do wiary, gdzie była wcześniej
- Wiadomo już, co wydarzy się w kolejnym odcinku "Rolnik szuka żony". Nagranie trafiło do sieci