Uwielbiany wokalista znany z hitów Disneya nie żyje. Rodzina przekazała wieści wieczorem
Peabo Bryson nie żyje. Amerykański wokalista R&B i soul, dwukrotny laureat Grammy i wykonawca kultowych duetów do "Pięknej i Bestii" oraz "Aladyna" zmarł we wtorkowy wieczór 2 czerwca. Rodzina przekazała informację mediom w poruszających słowach.

2 czerwca 2026 r. zmarł wokalista Peabo Bryson którego głos znały miliony nie tylko z radiowych ballad, ale też z filmów Disneya. Artysta miał 75 lat. O śmierci wokalisty poinformowała rodzina.
Peabo Bryson nie żyje. Rodzina przekazała informacje
W rozmowie z redakcją TMZ rodzina przekazała, że 75-latek był w ostatnim czasie pod opieką medyków. W 2019 r. Bryson przeszedł zawał serca i trafił do szpitala, choć nie zatrzymało to jego aktywności zawodowej w późniejszych latach. We wtorek, 2 czerwca 2026 roku wieczorem najbliżsi muzyka przekazali informację o śmierci wokalisty:
Ogłaszamy jego śmierć ze złamanym sercem i głębokim smutkiem.
Warto zaznaczyć, że jego głos przez dekady towarzyszył między innymi fanom bajek i ścieżek dźwiękowych produkowanych przez Disneya. To on wykonał hity, które do dziś nucone są prze pokolenia.
Peabo Bryson zachwycał cały świat. To ona zaśpiewał duet z "Pięknej i Bestii" z Celine Dion
Dla wielu widzów na całym świecie Peabo Bryson na zawsze pozostanie kojarzony z charakterystycznym głosem od wielkich filmowych utworów. To on współtworzył duet "Beauty and the Beast" z Celine Dion, piosenkę kojarzoną z "Piękną i Bestią". Drugim tytułem, który wyniósł go na poziom międzynarodowej ikony, było "A Whole New World" wykonane wspólnie z Reginą Belle, znane jako reprezentatywna piosenka dla bajki "Aladyn".
Te nagrania przyniosły mu aż dwie prestiżowe nagrody muzyczne Grammy w 1992 i 1993 roku. I choć Bryson miał na koncie wiele przebojów cenionych przez fanów soulu, to właśnie disneyowskie duety sprawiły, że jego nazwisko szybko zyskało międzynarodową sławę.
Tak rozwijała się kariera Peabo Brysona
Peabo Bryson urodził się 13 kwietnia 1951 r. w Greenville w Karolinie Południowej. Karierę budował od lat 70., konsekwentnie zbierając doświadczenie w studio i na scenie. Za przełom w jego drodze uznaje się okres współpracy z Capitol Records, po którym przyszły piosenki, które na stałe weszły do kanonu gatunku.
Na liście utworów najczęściej przypominanych przy jego nazwisku pojawiają się m.in. "Reaching for the Sky", "I’m So Into You", "If Ever You’re in My Arms Again", "Can You Stop the Rain", "Feel the Fire" czy "Let the Feeling Flow". Ważnym momentem był też duet "Tonight, I Celebrate My Love" nagrany z Robertą Flack.
Ostatni album artysty "Stand for Love" ukazał się w 2018 r., a jeszcze w maju tego roku artysta wystąpił w Georgii u boku Jeffreya Osborne’a. Równolegle planował koncerty w ramach jubileuszowej trasy Golden Touch, przygotowanej z okazji 50-lecia kariery. Zaledwie w kwietniu świętował 75. urodziny.
Zobacz także:
- Nie żyje uwielbiany aktor. Miał tylko 44 lata
- Celine Dion wraca na scenę. W swoje urodziny wyznała: "Czułam wasze modlitwy”
