Smutna informacja o śmierci uwielbianego aktora Jerzego Stuhra obiegła media 9 lipca. Informację o śmierci taty potwierdził Maciej Stuhr. Dziś ( 17 lipca br.) odbywa się pogrzeb Stuhra, na który przybyła rodzina, przyjaciele i fani.
WIDEO…
Tak wygląda pogrzeb Jerzego Stuhra
Za Jerzego Stuhra odprawione zostały dwie msze święte. Jedna odbyła się w niedzielę, 14 lipca w kościele Środowisk Twórczych przy Pl. Teatralnym w Warszawie. Druga msza święta w intencji zmarłego miała miejsce w Krakowie (17 lipca br.). Na mszę w Warszawie przybyła m.in. Małgorzata Kożuchowska i Ewa Telega, czy Andrzej Domalik. Na mszę aktora, która miała miejsce tak samo jak pochówek w Krakowie przybyło wiele osób ze świata show-biznesu.
Zobacz także: Trwa pogrzeb Jerzego Stuhra. Tłum ludzi przybył pożegnać aktora

Nie mogło zabraknąć najbliższych osób Jerzego Stuhra, czyli żony, córki i syna. Pogrążona w żałobie rodzina, trzymając się razem, w smutku poszła pożegnać męża i ojca.

Bartosz Opania na pogrzebie Jerzego Stuhra
Msza święta rozpoczęła się o godz. 12.00 w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie. Nie zabrakło na niej również aktorki Magdaleny Zawadzkiej, aktora Bartosza Opani, dziennikarki Moniki Olejnik, reżyserki Agnieszki Holland, czy aktora Zbigniewa Zamachowskiego.

Uroczyste pożegnanie Jerzego Stuhra przebiegło w atmosferze zadumy. W kościele pojawiły się tłumy. Obok urny stało zdjęcie aktora oraz wieńce. Nie zabrakło również wieńca od Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Bóg jest tym, który decyduje o momencie naszego odejścia. Pan nieba i ziemi. Uznajemy jego władze nad nami. Każdy pewnie chciałby inaczej. Chcielibyśmy zobaczyć kolejne role zagrane przez pana Jerzego.

Podczas mszy nie zabrakło pożegnań od bliskich osób. Dyrektor "Starego Teatru" w Krakowie, z którym Stuhr przez lata był związany, wygłosił wzruszającą mowę.
Żegnamy człowieka, który przez 30 lat związany był z 'Narodowym Starym Teatrem'. Zagrał pamiętne role u wybitnych reżyserów. Były to postaci, które na zawsze pozostaną w pamięci widzów. Polska sztuka poniosła ogromną stratępowiedział Waldemar Woźniak dyrektor 'Starego Teatru' w Krakowie.

Po uroczystej mszy wszyscy ruszyli na Cmentarz Rakowicki w Krakowie, gdzie o godzinie 14.00 nastąpiło odprowadzenie Jerzego Stuhra na miejsce wiecznego spoczynku. Artysta pochowany został w rodzinnym grobie.

Na cmentarzu pojawiły się tłumy. Było jeszcze więcej ludzi niż podczas mszy świętej. Nie zabrakło gorzkich łez i wspomnień wspaniałego aktora, jakim był Stuhr.

Na cmentarzu można było usłyszeć także przemowę Agnieszki Holland.
Trudno mi mówić trochę, bo nie bardzo wierzę w ostateczne zakończenie drogi Jurka po naszym świecie. Myślę, że odszedł w dobrym momencie, bo ta droga będzie coraz trudniejsza. Jurek pozostawił po sobie tak wiele śladów materialnych jak i tych niematerialnych. Myślę, że zostanie to dla mojego pokolenia, ale też pokolenia jego wnuków- wyjawiła reżyserka.

Kiedy myślę o Jurku, to myślę o nim jako o tym młodym aktorze, którego poznałam jeszcze na studiach. To, co odróżnia narcyza od człowieka za wielkim ego od prawdziwego inteligenta, to poczucie, że dostało się tyle, ile trzeba dawać. Jego uczniowie są nosicielami wiedzy, której bez niego by nie dostali. Gdy po raz pierwszy dotknęła go to straszna choroba, to nadal chciał dzielić się swoją wiedzą, talentem z innymi. Przekazać to dalej- dodała Holland.

Nie byłoby Jurka bez Basi. A jednocześnie Basia nie jest tylko żoną Jurka. Jest artystką i opoką dla was wszystkich. Basiu dziękuję za Jurka!- dodała na koniec Holland.

Kiedy prochy aktora zostały złożone w rodzinnym grobowcu, zebrani, aby upamiętnić jego osobę, zaczęli klaskać.

















