Ola Nowak i Maciej Mazurek mają za sobą włoską uroczystość, o której zrobiło się głośno w mediach społecznościowych, ale formalnie wciąż czeka ich najważniejszy podpis. Para zorganizowała symboliczny ślub humanistyczny w ogrodzie pałacu we Włoszech, a wideo z wejścia pana młodego na tyrolce błyskawicznie obiegło internet. Dopiero kolejny miesiąc ma przynieść finał formalności w Polsce.

WIDEO

player placeholder

O włoskim ślubie Oli Nowak i Macieja Mazurka mówiła cała Polska. Formalnie nadal nie są małżeństwem

To, co wyglądało jak pełnoprawny ślub marzeń, było w praktyce ceremonią bez skutków prawnych. Ola i Maciej wyprawili uroczystość humanistyczną we Włoszech. O imprezie rozpisywały się media, jednak najwyraźniej to nie koniec świętowania. W studiu "Dzień dobry TVN" para ujawniła, że wciąż czeka na ślub cywilny.

Dla wielu obserwatorek to może być zaskoczenie. Po tak hucznym wydarzeniu para nadal nie jest formalnie małżeństwem. Kluczowy szczegół brzmi jednak prosto. ślub cywilny Oli Nowak i Macieja Mazurka jest zaplanowany dopiero na przyszły miesiąc i ma się odbyć w Polsce. Włoska odsłona była celebracją w ich stylu, ale urzędowa część dopiero nadchodzi.

Zobacz także:

Ślub cywilny jeszcze będzie, ale dopiero w przyszłym miesiącu. W Polsce. (...) Ślub humanistyczny chcieliśmy zrobić po swojemu i uważam, że te przysięgi pisane od serca są czymś niesamowitym. Byłam na wielu ślubach kościelnych i nigdy się nie popłakałam, bo mniej więcej wiemy, jak ta formuła wygląda. A tutaj tak naprawdę nie wiemy, co partner powie. Nie wiemy, jak my zareagujemy na to wszystko
- zdradziła Nowak.

Gdy goście szykowali się na klasyczny początek ceremonii, pojawił się element, który natychmiast stał się tematem numer jeden. Pan młody zjechał do nich na tyrolce. To wejście ustawiło ton całej uroczystości i pokazało, że para nie zamierzała odhaczać tradycji „bo tak wypada”.

Plan pierwotny był taki, żeby zjechać z lecącego helikoptera
- powiedział Macie Mazurek.

Później dodał, że zwyczajne zejście ze schodów nie pasowałoby do jego osobowości.

To nie pasowałoby za bardzo do mnie. Chciałem to zrobić po swojemu
- wyjaśnił.

Będąc z Maćkiem, już się przyzwyczaiłam do takich akcji. On po prostu kocha adrenalinę, więc to było totalnie w jego stylu. Zawsze się dziwiłam dlaczego, skoro jest to święto dwóch osób, to tylko kobieta jest tak mocno wyeksponowana.(...) Ja też chciałam, żeby mój mężczyzna pokazał siebie. To jest celebracja dwóch osób, dwóch osobowości. Dlatego powiedziałam: "Maciek, ty nie możesz zejść po schodach. Skaczesz ze spadochronem, latasz na skrzydłach samolotu. To co, ty zejdziesz?
- przyznała Ola Nowak.

Ola Nowak i Maciej Mazurek nie bez powody wybrali Włochy

Wybór lokalizacji nie był przypadkowy ani „pod trend”. Ola i Maciej podkreślali, że Włochy są im bliskie, a na ten kierunek patrzyli jak na naturalne tło dla ich historii. Zależało im też na tym, by zaprosić najbliższych na wspólne dwa dni w słońcu, w atmosferze kojarzącej się z włoskim jedzeniem, muzyką i luzem.

W tej historii ważny jest też Rzym - miejsce, które powraca w kluczowych momentach ich relacji. To tam padło pytanie o bycie razem, a kilka lat później również o małżeństwo. W efekcie włoska uroczystość miała dla nich znaczenie symbolicznej klamry: domknięcia opowieści, która zaczęła się właśnie w tym kraju.

Ten ślub był pewną klamrą, która dopełniła naszą historię miłosną. We Włoszech, w Rzymie zapytałem Olę, czy zostanie moją dziewczyną. Zrobiłem to bardzo klasycznie. 2 lata później, też w Rzymie, zapytałem, czy zostanie moją żoną, więc Włochy były oczywistą lokalizacją
- wspomniał Mazurek.

Roksana Węgiel wystąpiła na weselu Oli Nowak i Macieja Mazurka

Do listy „momentów, o których mówi się po weselu” doszła jeszcze muzyczna niespodzianka. Podczas ceremonii Roksana Węgiel wykonała dwa utwory: „Skyfall” Adele oraz „Young and Beautiful” Lany Del Rey. W połączeniu z plenerem i filmową oprawą dało to efekt, który łatwo zrozumieć nawet bez bycia na miejscu.

To była niespodzianka. Jak byliśmy na kolacji z Kevinem i Roksaną, to dostaliśmy propozycję, czy nie chcielibyśmy, żeby Roksana zaśpiewała na ślubie. Skoro dostaliśmy taką fantastyczną propozycję, to oczywiście, czemu nie. (...) Jako że i tak robimy mały show w ramach ceremonii, to w sumie możemy połączyć siły i zrobić to razem
- przyznał Mazurek.

Zobacz także: