Związek Katarzyny Zillmann i Janji Lesar wywoływał ogromne emocje. Ich relacja rozwijająca się podczas wspólnych występów w "Tańcu z gwiazdami" przerodziła się w związek, który odbił się szerokim echem w mediach. Obecnie możemy oglądać je razem w najnowszej edycji "Azja Express". Okazuje się jednak, że niewiele brakowało, a Zillmann mogłoby zabraknąć w programie. W mediach społecznościowych opowiedziała o nieszczęśliwym wypadku, do którego doszło zaledwie cztery dni przed wylotem do Azji. 

WIDEO

player placeholder

Katarzyna Zillmann opowiedziała o wypadku. Poważna kontuzja tuż przed "Azja Express"

Na swoim profilu na Instagramie Katarzyna Zillmann podzieliła się z fanami informacjami o kontuzji, której doznała na krótko przed wylotem na plan "Azja Express". Do nieszczęśliwego wypadku doszło podczas biegania. 

Podczas rutynowego biegania, jakich zaliczyłam w swojej karierze tysiące, trachnęłam jak dzik w sosnę, tyle że na prostej drodze i w gałąź. Na pełnym gazie. Noga poszła w bok, huk ścięgna i ból na wymioty zmotywowały mnie do wezwania pomocy w postaci moich przyjaciół - wspominała. 

Katarzyna podkreśliła, że mogła liczyć na ogromne wsparcie ukochanej Janji Lesar. 

Zobacz także:

Prosto z zajęć wieczornych, przybyła po swoją azjatycką heroskę. Od początku na maksa pomagało mi bezkompromisowe nastawienie Janki, że to tak naprawdę nic. Że nic nie dzieje się bez powodu i że to sprawi, że będę silniejsza - wyznała. 

Na szczęście, choć lekarze podejrzewali nawet złamanie i zerwanie ścięgien, sytuacja okazała się o wiele lepsza. 

Katarzyna Zillmann z ortezą w "Azja Express". Niewiele brakowało do prawdziwego nieszczęścia

Katarzyna Zillmann nie ukrywała, że gdyby kontuzja okazała się poważniejsza, mogłaby pożegnać się z udziałem w "Azja Express". Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, choć sportsmenka zabrała na wyprawę ortezę. Najważniejsze było to, że lekarze wykluczyli złamanie, a ścięgna Kasi nie zostały zerwane. 

Mamy to! USG pokazało, że ścięgna trzymają się dosłownie na ostatnim kikucie! rosną się, jak nic nie fiknę przez najbliższe dwa, trzy tygodnie. I to była dla mnie kluczowa myśl. Dostałam ortezę, która towarzyszyła mi przez cały pobyt w Azji. Krótko, ale często robiłam mini spacerki po mieszkaniu. Dużo maści z arniki i stadiopasta na noc. W głowie, próby odnalezienia powodu całej sytuacji, głębszego dna i ciekawość co przyniesie takie wyzwanie - podsumowała. 

Katarzynie pozostaje życzyć szybkiego powrotu do pełnej sprawności. Z pewnością udział Zillmann i Janji Lesar dodaje programowi "Azja Express" kolorytu

ZOBACZ TAKŻE: