Magdalena Narożna po latach zdecydowała się mówić otwarcie o tym, co działo się za kulisami jej głośnego rozstania z byłym mężem Dawidem Narożnym. W szczerym wywiadzie dla Jastrząb Post wokalistka odniosła się do sądowych batalii, walki o nazwę zespołu Piękni i Młodzi i sporu o prawa autorskie do przebojów, które sama współtworzyła.

WIDEO

player placeholder

Magdalena Narożna mówi o prawach do przebojów. Wróciła do konfliktu z byłym mężem

Wokalistka po raz pierwszy tak jasno opowiedziała o kulisach wieloletniego konfliktu. Najbardziej zabolały ją publikacje podważające jej wkład w twórczość grupy. Jak podkreśliła, hity zespołu powstawały wspólnie.

Szanowni Państwo, my napisaliśmy to we trójkę ja, Daniel i Dawid. Z czego Daniel napisał praktycznie wszystkie teksty od A do Z. Więc jak można być tak bezczelnym i mówić głośno, że ktoś jest autorem i napisał tę piosenkę? - mówiła Narożna.

Artystka nie ukrywała rozgoryczenia w sprawie praw autorskich. Przyznała, że przez lata nie znała zasad funkcjonowania ZAiKS-u i ufała ówczesnemu mężowi, który miał ją przekonać, że nie ma potrzeby podpisywania dwóch odrębnych umów.

Zobacz także:

To właśnie dlatego dziś mój były mąż figuruje z udziałem wynoszącym 66,6 proc., a Daniel z 33,3 proc. Wystarczy jednak spojrzeć na te proporcje, by zrozumieć, że te 66,6 proc. obejmuje nie tylko jego część, ale również moją - twierdzi wokalistka.

Narożna przyznała wprost, że czuje się okradziona ze swojej twórczości i do dziś ma poczucie krzywdy. Podkreśliła, że swoich racji dochodziła również na drodze sądowej, choć nigdy nie zdecydowała się publicznie prezentować dokumentów ani wyroków.

W ostatnim czasie wokalistka zaczęła otwarcie mówić o swoich problemach. Niedawno Magdalena Narożna ujawniła, że komornik zajął jej honorarium za występ w „Tańcu z gwiazdami”.

Magdalena Narożna wygrała walkę o nazwę Piękni i Młodzi

Jednym z najważniejszych wątków konfliktu była kilkuletnia walka o nazwę Piękni i Młodzi. W sierpniu 2025 r. wokalistka poinformowała, że Urząd Patentowy RP potwierdził wspólne prawo ochronne do znaku towarowego dla niej i Daniela Wilczewskiego.

Rozstrzygnięto sprawę sądową, gdzie ewidentnie sędzia stwierdził, że należy się zwyczajnie nam i na tej podstawie Urząd Patentowy to nam przyznał po trzech latach walki - wyjaśniła Narożna.

Decyzja nie zakończyła jednak sporu. Dawid Narożny nie zgadza się z rozstrzygnięciem i twierdzi, że rejestracja została dokonana w złej wierze oraz bez jego wiedzy. Wokalistka odniosła się także do sygnałów sugerujących, że nie może wykonywać repertuaru grupy - takie informacje miały trafiać nawet do organizatorów dużych wydarzeń. Jej zdaniem nie mają one podstaw prawnych.

Wszystkie utwory, które są zarejestrowane w ZAiKS, ja mogę zaśpiewać każdy utwór, każdy, który jest zarejestrowany w ZAiKS, niezależnie od tego, czy jest twórcą, czy nie. Każdy ma do tego prawo - argumentowała Narożna.

Konflikt z byłym mężem odbił się na zdrowiu Magdaleny Narożnej

Narożna przyznała, że ciągnący się latami spór odcisnął piętno na jej zdrowiu, psychice i podejściu do pracy. Były momenty, w których presja odbierała jej radość z występów na scenie.

Miałam momenty depresyjne, naprawdę nie chciało mi się nic, nie chciało mi się wychodzić na scenę - wyznała wokalistka.

Choć część spraw zakończyła się dla niej pomyślnie, spór o prawa autorskie do utworów pozostaje odrębnym i wciąż żywym wątkiem, którego decyzja Urzędu Patentowego nie rozstrzygnęła automatycznie.

Zobacz także:

Narożna przerwała milczenie ws. byłego męża. Padły mocne słowa
Paweł Wrzecion/AKPA