Skandal w polskim show-biznesie. Jacek Kawalec, jeden z wokalistów Budki Suflera, wywołał burzę prześmiewczą parodią Zenka Martyniuka. Sprawa nie umknęła uwadze lidera zespołu, który postanowił publicznie zareagować i wystosować przeprosiny do króla disco polo.
WIDEO…
Jacek Kawalec sparodiował i wyśmiał Zenka Martyniuka. Nagranie obiegło sieć
Jacek Kawalec, znany m.in. z serialu "Ranczo", od 2022 roku występuje jako jeden z wokalistów Budki Suflera, ale rozwija też solową działalność. To właśnie podczas jednego z własnych koncertów artysta postanowił zażartować z lidera Akcentu, wykorzystując melodię jednego z największych przebojów disco polo.
Kawalec przerobił tekst kultowego utworu "Przez twe oczy zielone" i naśladował charakterystyczną barwę głosu Zenka Martyniuka. Nie skończyło się jednak na muzycznej parodii - artysta zasugerował także, że gwiazdor disco polo podczas koncertów może korzystać z playbacku.
Odkąd napisałem ciebie, to nawet nie mam czasu zjeść. Czemu chcą cię słuchać? Nie wiem. Ty, piosenko, drażnisz uszy me - słyszymy na nagraniu, które jeden z uczestników występu udostępnił w serwisie TikTok. Materiał szybko zaczął krążyć w sieci i podzielił internautów.
Warto przypomnieć, że nie tak dawno również Izabela Macudzińska wygadała się na temat Zenka Martyniuka.
Tomasz Zeliszewski przeprosił Zenka Martyniuka
Filmik z koncertu Kawalca dotarł do Tomasza Zeliszewskiego, lidera Budki Suflera. Muzyk nie krył zaskoczenia i za pośrednictwem mediów społecznościowych zespołu opublikował oświadczenie, w którym odciął się od zachowania swojego wokalisty.
W trakcie podróży, z piątku na sobotę, około trzeciej nad ranem, pomiędzy koncertem w Ustroniu a koncertem w Gostyniu zaczęły do mnie spływać dziwne informacje - rozpoczął Zeliszewski. Ocenił, że opublikowane treści uderzają nie tylko w samego Martyniuka, ale i w jego publiczność.
Dziwne i smutne, dotyczące treści słowno-muzycznych zamieszczonych w internecie przez jednego z wokalistów Budki, pana Jacka Kawalca, a uderzających w sposób prześmiewczy w postać artysty, pana Zenona Martyniuka, i jego wielbicieli - napisał lider Budki Suflera.
Muzyk zaznaczył, że sam nie należy do grona fanów disco polo, ale docenił ogromną popularność Martyniuka i w imieniu zespołu przekazał mu przeprosiny.
Panie Zenku, nie jestem pana fanem (zapewne z wzajemnością) i nie bywam na pańskich koncertach, ale wiem, że ma pan wielomilionową rzeszę wielbicieli, którzy kochają pana i pańskie piosenki, a to zasługuje na wielki szacunek i podziw. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam - czytamy.
Zeliszewski dodał także refleksję na temat współistnienia różnych muzycznych światów.
Na polskim rynku muzycznym jest wystarczająco duża scena i miejsca jest na niej dostatek. Dla wszystkich wystarczy. Zapewne też pan wie, że zawsze gdzieś są ludzie, dla których jesteśmy wszyscy mali i nieważni. Nie powiększajmy więc tego ponurego zgromadzenia, zachowując się tak jak oni - podsumował.
Na koniec życzył gwiazdorowi i jego publiczności "radości z piosenek i niezmąconej pogody ducha".
Zobacz także:

















