O Michale Szpaku kolorowa prasa regularnie się rozpisuje. Gdy po raz pierwszy zagościł w show-biznesie, spore zainteresowanie budził jego mocny image. Dziś jednak odbiorcy są do niego przyzwyczajeni i raczej niewiele jest w stanie ich zaskoczyć. Przynajmniej tak mogło być aż do teraz. Nie do wiary, z jakimi szponami wokalista udał się na siłownię!
WIDEO…
Michał Szpak "przyłapany" na siłowni
Gdy lata temu wystąpił w "X Factor", z miejsca nie tylko zachwycił nieprawdopodobnym talentem, ale i wywołał spore kontrowersje swoim wyglądem. Od samego początku deklarował się jako miłośnik odważnego stylu, co początkowo nie wszystkim się podobało. Dziś jednak Michał Szpak cieszy się ogromną popularnością, a sympatycy z podziwem obserwują jego szalone, często sporo odsłaniające stylizacje.
Nie od dziś również wiadomo, że wokalista jest wielkim fanem manicure i nie boi się kolorowych czy przedłużonych paznokci. Trudno jednak było spodziewać się, że w niebotycznie długich uda się na siłownię!

Michal Szpak
FOT EXCL6 /
Choć Michał jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych, niewiele pokazuje tam ze swojego życia prywatnego. Nic dziwnego, że fotoreporterzy i fani z zapałem śledzą niemal każdy jego krok, a tym razem zauważono go na siłowni!

Michal Szpak
FOT EXCL6 /
Co od razu zwraca uwagę, to nieziemsko długie paznokcie! Co prawda wiadomo, że Michał chętnie je przedłuża, jednak trudno było spodziewać się, że w takich też pomaszeruje na siłownię.

Michal Szpak
FOT EXCL6 /
Jak widać jednak, szpony nie przeszkadzały w niczym Michałowi. Wygląda na to, że artysta jest już do dłuższych paznokci przyzwyczajony i dlatego nie sprawiły mu żadnego kłopotu.

Michal Szpak
FOT EXCL6 /
Michał Szpak wyraźnie stara się dbać o formę i swoją sylwetkę, bowiem to nie pierwszy raz, gdy został uchwycony na siłowni. Niebawem ponownie zobaczymy go w "The Voice of Poland", zatem niewykluczone, że chce dobrze prezentować się przed kamerą.

Michal Szpak
FOT EXCL6 /
Michał wraca do formatu po przerwie, który przedtem opuścił w cieniu afery. Fani już nie mogą się doczekać, aż ponownie zobaczą go w roli jurora.

















