Michał Wiśniewski poruszył obserwatorki i obserwatorów osobistym wpisem na Instagramie. Wokalista Ich Troje, który jest w trakcie rozwodu z piątą żoną, Polą, a niedawno potwierdził powrót do Mandaryny, opisał emocje po udziale w czyimś ślubie. Wspomniał o wzruszeniu podczas przysięgi i o tym, że sam nie zaznał miłości na całe życie.

WIDEO

player placeholder

Michał Wiśniewski pojawił się na ślubie. Opublikował poruszający wpis

Impulsem okazał się udział w ślubie, na którym Wiśniewski pojawił się prywatnie. Choć takie wydarzenia zwykle kojarzą się z radością, w jego relacji pojawił się też wyraźny cień nostalgii. We wpisie złożył nowożeńcom życzenia, a potem otwarcie przyznał, że takie uroczystości uruchamiają w nim trudne wspomnienia i refleksje.

Napisał, że rzadko bywa na weselach prywatnie, bo mimo piękna tych chwil on sam nie miał okazji nacieszyć się miłością, która trwa całe życie. Wprost dał do zrozumienia, że słowa składane przy ołtarzu potrafią mocno uderzyć, kiedy człowiek ma za sobą rozstania i kończące się związki.

Zobacz także:

Bardzo, bardzo rzadko bywam na weselach prywatnie, bo jak wiecie, mimo że są to najpiękniejsze chwile, to mnie niedane było się nacieszyć miłością na całe życie…
- napisał na Instagramie wokalista.

Emocje nie skończyły się na ogólnych stwierdzeniach. Artysta przyznał, że popłakał się podczas słuchania przysięgi. W dalszej części wpisu wrócił też do wątku znanego ze swojej twórczości: wspomniał, że kiedyś śpiewał o miłości, która nie boli, ale dziś skorygował ten sens i podkreślił, że w jego doświadczeniu miłość zawsze wiąże się z bólem.

Słuchając Waszej przysięgi miałem wrażenie , że jesteście wspólnie w jakimś innym miejscu, dotąd mi nieznanymi. Było to bardzo osobiste, prawdziwe i wzruszające (sam potrzebowałem chusteczek)
- stwierdził.

Na koniec zwrócił się do młodej pary z prostą radą, by dbali o siebie każdego dnia, nie tylko w tych najbardziej uroczystych momentach. W tle wciąż pozostaje to, co najbardziej przykuwa uwagę fanów: rozwód z Polą jest w toku, a jednocześnie Wiśniewski wrócił do Mandaryny. I właśnie ta mieszanka faktów sprawia, że jego słowa z wesela wybrzmiały jeszcze mocniej.

Dbajcie o siebie każdego dnia i szanujcie wzajem. Wierzę w Was i życzę Wam z całego serca, aby spełniły się wszystkie Wasze marzenia. Kiedyś zaśpiewałem „…piękna jest miłość, która nie boli” i ten tekst Igora Jaszczuka należy odrobinę skorygować: Nie ma miłości, która nie boli..
Tulę Was do serca i ściskam. Dbajcie o siebie!
- dodał.

Michał Wiśniewski wrócił do Mandaryny po ponad 20 latach

Wątek prywatny artysty znów mocno wybrzmiał, bo dzieje się w nim kilka rzeczy naraz. Wiśniewski w kwietniu oficjalnie potwierdził rozpad małżeństwa z Polą, z którą wziął ślub w 2020 roku. Para doczekała się dwóch synów i zaczęła budowę dużego domu, planowanego jako przestrzeń dla całej, licznej rodziny, także z dziećmi z poprzednich związków.

Jednocześnie sprawa rozwodowa nie jest zamknięta. Wiadomo, że za nimi są już dwie rozprawy, ale nic nie wskazuje na to, by sąd miał szybko orzec rozwód. Na tym tle kolejna informacja wywołała spore poruszenie. Muzyk ujawnił, że wrócił do swojej drugiej żony, Mandaryny. Ostatnio głos zabrał syn lidera Ich Troje. Niedawno w obszernym wywiadzie Xavier Wiśniewski zdradził szczegóły powrotu rodziców.

Zobacz także: