Jarosław Bieniuk pochwalił się zdjęciem stylizacji. Skomentowała je Martyna Gliwińska! Co pisze?


Zaskakujący komentarz Martyny Gliwińskiej pod zdjęciem Jarosława Bieniuka. Były piłkarz zamieścił na Instagramie zdjęcie eleganckiej stylizacji na wieczorne wyjście. Pod fotografią, ubranego w garnitur i szykowny płaszcz Bieniuka, natychmiast pojawiło się mnóstwo komentarzy, głównie z komplementami od fanek. Wśród nich znalazł się również wpis Martyny Gliwińskiej. Co napisała?
Przeczytajcie na następnej stronie!

Instagram/Jaret Palmer
Jarosław Bieniuk, szykując się na elegancką imprezę, pochwalił się zdjęciem stylizacji na Instagramie.
- Gotowy na bal ;) - napisał.
Zdjęcie skomentowała Martyna Gliwińska.
- Ujdzie ;) - oceniła.
Czy to był komplement? ;) Jak myślicie?

Jarosław Bieniuk związał się z Martyną Gliwińską po śmierci Anny Przybylskiej. Były piłkarz i dekoratorka wnętrz przez jakiś czas byli parą. Jednak w październiku 2017 roku Jarosław Bieniuk udzielił obszernego wywiadu, w którym zdradził, że obecnie nie ma partnerki. Skupia się na wychowywaniu trojga dzieci.
- Przez jakiś czas spotykałem się z kimś, ale uznałem, że na razie to nie ma sensu. Trudno mi jest nawiązać bliską relację, bo mam trójkę dzieci, pracę i mało czasu na budowanie związku. Oczywiście w perspektywie całego życia nie chciałbym zostać sam w czterech ścianach. Kiedyś dzieci dorosną, pójdą w świat - powiedział Jarosław Bieniuk w rozmowie z portalem Weman.pl.

Forum
W niedawnym wywiadzie dla magazynu "Flesz" wdowiec po Annie Przybylskiej wyznał, że nie ma nadzieję, że jego życiu pojawi się jeszcze bliska sercu osoba.
- Oczywiście, że tak! Nie wyobrażam sobie, że kiedy dzieci dorosną,zostanę sam. Tak, wierzę w miłość - zapewnił Jarosław Bieniuk.

Jarosław Bieniuk zapewnia, że nie jest samotny. Ma blisko siebie gromadkę dzieci, które są dla niego najważniejsze, a po śmierci Anny Przybylskiej stały się największą motywacją do dalszego życia.
- Czasem jest ciężko i trzeba mocno się trzymać, bo przecież każdemu człowiekowi
zdarzają się momenty trudne i takie, których nie da się przewidzieć. Mnie jako ojcu nie pozostaje nic innego, niż… być pomocnym. Jeżeli którekolwiek z moich dzieci będzie mnie potrzebowało, to zawsze przy nim będę. Bo to są moje dzieci! Jestem z nimi, na dobre i na złe - powiedział w rozmowie z "Fleszem".
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.