Konflikt wokół kontynuacji kultowej komedii "Nigdy w życiu!" wszedł w nową, jeszcze bardziej osobistą fazę. Po tym, jak Dorota Szelągowska nazwała Joannę Jabłczyńską "złym człowiekiem", aktorka postanowiła odpowiedzieć i ujawnić kulisy sprawy. Okazało się, że Szelągowska nie poprzestała jedynie na opublikowaniu ostrego oświadczenia w tej sprawie.
WIDEO…
Dorota Szelągowska uderza w Joannę Jabłczyńską
Cała burza zaczęła się od informacji, że w nowej odsłonie hitu z 2004 roku, zatytułowanej "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później", zabraknie Joanny Jabłczyńskiej w roli Tosi. To aktorka jako pierwsza przekazała fanom, że twórcy nie przewidzieli dla niej miejsca w obsadzie, a decyzję odebrała jako duży cios. Wybuchła afera, której echa nie milkną od wielu dni.
Głos w sprawie zabrała w końcu Dorota Szelągowska, córka Katarzyny Grocholi i pierwowzór książkowej Tosi. W emocjonalnym nagraniu nie oszczędziła Joanny Jabłczyńskiej, nazywają ją wprost "złą osobą".
Patrzę, jak plujesz i niszczysz osobę, która literacko stworzyła postać, dzięki której ty się stałaś znana, dzięki której jesteś w sercach ludzi. Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim i jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz. Po prostu patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że ktoś może być tak złym człowiekiem, że nie umie powiedzieć "stop"
Córka pisarki odniosła się też do samej postaci Tosi, zaznaczając, że Joanna Jabłczyńska zbyt zaangażowała się w historię bohaterki.
Wydawało mi się zawsze, że to widz ma problem z tym, żeby odróżnić fikcję od rzeczywistości i okazuje się, że nie. Asia, ty nie jesteś Tosią, ty zagrałaś Tosię w filmie. Tosia to jest moja historia. Patrzę od 22 lat, jak bardziej identyfikujesz się z moim życiem, niż właściwie ja sama. To jest trochę creepy
Okazało się, że Dorota Szelągowska nie poprzestała jedynie na emocjonalnym filmie.
Kolejny cios Szelągowskiej w stronę Jabłczyńskiej
Już rankiem 2 września na profilu Joanny Jabłczyńskiej pojawiła się riposta. Aktorka opublikowała fragmenty prywatnej korespondencji z Katarzyną Grocholą, tłumacząc, że została do tego zmuszona. To jednak jeszcze nie wszystko.
Od kilku dni Jabłczyńska szczegółowo relacjonuje, co dzieje się wokół "Nidy w życiu". Gdy tylko Szelągowska opublikowała swój film, aktorka dała na InstaStory znać, że docierają do niej informacje o materiale, jednak ona nie jest w stanie go zobaczyć. Okazało się, że córka Grocholi... zablokowała jej na Instagramie możliwość zobaczenia filmu!
Wysyłacie mi link do rolki Doroty Szelągowskiej, która jak widzicie, nie jest dla mnie dostępna. Poproszę jakieś nagranie z ekranu może
Taki obrót spraw zaskoczył też samą Jabłczyńską, która przyznała:
Jak można blokować dostęp do rolki osobie, do której personalnie się ją nagrywa?
Jabłczyńska stwierdziła także, że warto zapisać materiał Szelągowskiej w archiwach, bo być może za chwilę zniknie z sieci.
I może błędne mam przeczucia, ale chyba tę rolkę też trzeba nagrać, bo szybko może odejść...
Zobacz także:
Kuba Wojewódzki potwierdził związek z Żanetą Rosińską. Wszystko na wizji




















