Agustin Egurrola wciąż nie krył ogromnych emocji związanych ze swoim ślubem. W rozmowie z Simoną Stolicką, reporterką Party.pl, choreograf opowiedział na gorąco o kulisach ceremonii i wesela. Zdradził między innymi, jak długo przygotowywali uroczystość i dlaczego tak zależało im na ślubie kościelnym. Nie zabrakło też zaskakującego wyznania dotyczącego kosztów wesela oraz wzruszających słów o dzieciach.
WIDEO…
Agustin Egurrola utrzymał ślub w tajemnicy
Agustin Egurrola i jego ukochana chcieli przeżyć ten wyjątkowy dzień z dala od medialnego szumu. Jak przyznał w rozmowie z Simoną Stolicką, zachowanie wszystkiego w sekrecie wymagało sporo wysiłku. Plan ostatecznie się powiódł, a zakochani mogli cieszyć się ceremonią dokładnie tak, jak wcześniej sobie wymarzyli.
To był ogromny wysiłek. Chcieliśmy, żeby to był nasz wymarzony ślub. Ale się udało. Nikt nam nie przeszkadzał w tej ceremonii. Dopiero na poprawinach coś zaczęło się dziać, ale było cudnie, tak jak sobie wymarzyliśmy. Była piękna msza, no i piękne wesele - opowiedział choreograf reporterce Party.pl.
Para wcześniej zawarła już związek małżeński cywilnie, jednak ceremonia odbywała się w czasie pandemii i związanych z nią ograniczeń. Marzenie o kościelnym ślubie przez kolejne lata pozostawało więc niezrealizowane. W końcu małżonkowie uznali, że nie chcą dłużej odkładać tego momentu.
Później pojawił się Oskar, ale Oskar już miał pięć lat, więc powiedzieliśmy sobie, że nie ma na co czekać. Że słowo "potem" wykreślamy z naszego słownika. I dojrzeliśmy fajnie do tej decyzji. Bardzo chcieliśmy wziąć ślub kościelny, bo uważam, że nasza miłość na to zasługiwała. I zasługuje - wyznał.
Agustin Egurrola o koszcie wesela
Okazuje się, że spełnienie wszystkich ślubnych marzeń miało swoją cenę. Zapytany o to, czy ostateczne wydatki przekroczyły zakładany budżet, Egurrola nie próbował ukrywać skali kosztów. Jego odpowiedź może zaskakiwać, bo jak sam oszacował, kwota wzrosła aż o kilkaset procent.
Myślę, że o co najmniej 300 procent. Ale jak już zaczynasz marzyć, jak już się rozpędzasz to tak naprawdę nic nie ma znaczenia i cały czas mówisz, że ślub kościelny bierzesz tylko raz w życiu i chciałbyś, żeby ta chwila zapadła w twojej pamięci. Najpiękniejsze było to, że tak naprawdę robiliśmy dla siebie to wesele i byliśmy dla siebie najważniejsi - przyznał w rozmowie z naszym portalem.
Para zadbała również o stylizacje pasujące do charakteru uroczystości. Panna młoda zaprezentowała się w dwóch sukniach, a Egurrola wystąpił w eleganckim garniturze. Jak zdradził choreograf, nic nie było przypadkowe.
Tak, tak, to było takie włoskie wesele. Wszystko mieliśmy tak wymyślone i tak chcieliśmy, żeby to wyglądało - powiedział naszej reporterce.
Ślub Agustina Egurrolli. Dzieci miały wyjątkowe role
Szczególne miejsce podczas ceremonii zajęły dzieci choreografa. Agustin Egurrola zdradził, że Carmen od początku bardzo cieszyła się planami ślubnymi i wręcz mobilizowała bliskich do ich realizacji. W dniu uroczystości przypadło jej natomiast niezwykle ważne zadanie.
To było dla nich też cudowne. Carmen nas cały czas do tego mobilizowała, była ogromnie szczęśliwa. Wszedłem z synkiem do kościoła, a Carmen przyniosła nam obrączki, więc naprawdę wszystko było tak, jak chcieliśmy - opowiedział choreograf.
Rozmowa odbyła się zaledwie trzy dni po uroczystości, dlatego emocje wciąż były bardzo świeże. Wspominając zaangażowanie dzieci oraz przebieg ceremonii, Egurrola nie ukrywał, że nadal mocno przeżywa wydarzenia minionego weekendu.
Jestem aż wzruszony, jak o tym myślę, bo to wesele było trzy dni temu - podsumował w rozmowie z naszym portalem.
Sprawdź również zachwycające kadry z wesela Agustina Egurroli.
Zobacz także:
- Tak wyglądało wesele Agustina Egurroli. Kreacje panny młodej skradły uwagę gości
- Agustin Egurrola pokazał zdjęcia z wakacji. Wszyscy patrzą tylko na jego córkę

















