Filip i Bianka Chajzerowie znów dali o sobie znać. Tym razem powodem jest ich najnowszy biznesowy pomysł, czyli sprzedaż spersonalizowanych życzeń nagrywanych na zamówienie. Zainteresowanie okazało się tak duże, że para ogłosiła właśnie rekrutację i pilnie szuka kogoś, kto pomoże ogarnąć zalew zamówień. O kulisach całego przedsięwzięcia Filip opowiedział osobiście w relacji na Instagramie.

WIDEO…

player placeholder

Filip Chajzer ogłosił, że poszukuje pracownika

Para postanowiła zaoferować fanom możliwość zakupu spersonalizowanych życzeń, a prezenter uruchomił w tym celu dedykowaną stronę pod adresem niechzyjenam.pl. Za jej pośrednictwem każdy chętny może zamówić wyjątkowe pozdrowienia od znanej dwójki. Jak się jednak okazało, prowadzenie serwisu szybko przerosło możliwości samych twórców, dlatego Filip zwrócił się do internautów z apelem o pomoc.

Niespodziewany rozgłos i lawina zamówień sprawiły, że Chajzer musiał rozpocząć rekrutację i poszukuje osoby do obsługi strony. W instagramowym nagraniu wyjaśnił powody tej decyzji.

Zobacz także:

Prośby o życzenia nie przestają płynąć. I teraz uwaga – my sami już tego nie ogarniamy. Zupełnie niechcący to wybuchło. Potrzebujemy kogoś, kto chciałby zająć się obsługą tej strony. Napisz swój list motywacyjny oraz CV – zaapelował prezenter.

Warto zaznaczyć, że w dostępnych materiałach nie podano oficjalnej nazwy stanowiska, proponowanego wynagrodzenia ani terminu zakończenia rekrutacji. Wiadomo jedynie, że zatrudniona osoba miałaby zająć się obsługą strony z zamówieniami na życzenia.

Filip Chajzer zdradził kulisy sukcesu strony z życzeniami

Choć inicjatywa miała być jedynie skromnym testem, zdaniem Chajzera szybko przerodziła się w trudny do opanowania sukces. Jak przyznał prezenter, wszystko potoczyło się w błyskawicznym tempie.

Tak to czasem bywa, że przychodzą do głowy różne pomysły i niechcący któryś wyjdzie. No więc mi wyszedł. W piątek wymyśliłem sobie taką stronę „Niech żyje nam”. Robiłem ją przez weekend i w poniedziałek była gotowa. (...) Coś, co miało być takie na próbę, żeby sprawdzić potencjał, nagle okazało się, że stało się jakąś lawiną – zrelacjonował obserwatorom.

Skala zainteresowania faktycznie zrobiła wrażenie. Według Filipa w pierwszej godzinie wpłynęło ponad 50 zamówień, a później liczba zgłoszeń w ciągu jednego dnia miała przekroczyć 300. Nagrania można zamawiać między innymi na urodziny, imieniny, rocznicę, ślub, komunię czy jako wiadomość motywacyjną.

Dynamicznie zmieniał się także cennik. Początkowo ceny wynosiły 150 i 300 zł, następnie wzrosły do 250 i 500 zł, a według najnowszych informacji z 21 października 2026 roku wersja standardowa kosztuje 300 zł z realizacją do około 7 dni, a ekspresowa 600 zł z realizacją w ciągu 24 godzin. W ten sposób z weekendowego eksperymentu miała narodzić się platforma, która już na starcie wymaga dodatkowych rąk do pracy. Ciekawe, jaki będzie odzew, zważywszy na niedawną aferę z byłymi współpracownikami Filipa Chajzera. 

ZOBACZ TAKŻE: