Drugi odcinek 19. edycji "Tańca z gwiazdami" przyniósł pierwsze eliminacje sezonu i od razu odświeżył jedną z najbardziej lubianych przez fanów teorii programu. Marta "Mandaryna" Wiśniewska wyszła na parkiet w niebieskiej kreacji, otwarcie prosząc widzów o pomoc w odczarowaniu pechowego koloru, a chwilę później usłyszała od jurorów wyjątkowo surowe oceny. Program w tym samym odcinku pożegnali natomiast Monika Borzym i Michał Kassin, którzy także zaprezentowali się... w błękicie.

WIDEO

player placeholder

Mandarynę dopadła "klątwa niebieskiej sukienki" w "Tańcu z Gwiazdami"?

Odcinek nadany 13 września 2026 roku upłynął pod znakiem "Akademii Czarnej Mamby". Dla Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej i jej partnera Krystiana Rzymkiewicza wyzwaniem wieczoru był walc angielski, taniec wymagający perfekcyjnej ramy i precyzyjnej pracy nóg. Choć publiczność w studiu przyjęła występ ciepło, jurorzy nie mieli litości. Para zdobyła w sumie 22 punkty, czyli znacznie mniej niż podczas udanego debiutu. 

Najostrzej o tańcu Mandaryny wypowiedziała się Iwona Pavlović, która przyznała parze zaledwie 4 punkty, a jej ramę porównała do "rozgotowanego makaronu". Jurorzy wytykali brak precyzji i błędy w pracy nóg, przypominając, że taniec turniejowy rządzi się twardymi regułami. Niskie noty od "Czarnej Mamby" szybko wywołały falę komentarzy w sieci, a część internautów uznała ocenę za zbyt surową.

Zobacz także:

Widzowie "Tańca z Gwiazdami" wprost mówią o klątwie. Burza po eliminacji Moniki Borzym

Wybór stylizacji nie był przypadkowy. Błękitna kreacja od dawna cieszy się wśród widzów opinią pechowej, a Mandaryna doskonale wiedziała, na co się decyduje. Tuż przed występem zwróciła się do publiczności:

Pamiętajcie tylko, że mam niebieską sukienkę, chciałabym ją odczarować - mówiła Mandaryna.

Niestety, pomimo próśb, nie udało jej się zyskać wysokich ocen. To sprawiło, że widzowie "Tańca z Gwiazdami" ponownie zaczęli rozprawiać o teorii programowej "klątwy niebieskiej sukienki", która ich zdaniem, w ostatnim odcinku tanecznego hitu Polsatu dopadła nie jedną, ale aż wie uczestniczki. Mowa bowiem nie tylko o Mandarynie, ale też Monice Borzym, która odpadła z "Tańca z Gwiazdami" po tym, jak zatańczyła w niebieskiej sukni.

"Klątwa niebieskiej sukienki w "Tańcu z Gwiazdami" dopadła też Kaczorowską, Boczarską i nie tylko

Tak zwana "klątwa niebieskiej sukienki" to teoria widzów "Tańca z Gwiazdami", według której uczestniczki występujące w podobnej błękitnej kreacji odpadają z programu lub kończą finał na drugim miejscu. Narracja narodziła się w 14. edycji, gdy Roksana Węgiel, uznawana za faworytkę, zajęła drugie miejsce w błękitnej sukni. Historia powtórzyła się w kolejnym sezonie, kiedy tę samą kreację założyła w finale Julia Żugaj, również zajmując drugie miejsce.

Kostiumolożka programu Martyna Łach w rozmowie z RMF FM tłumaczyła, że teorię spopularyzowali fani Julii Żugaj, tak zwane "żugajki". Przyznała też, że sam kolor stał się przedmiotem obaw uczestniczek.

Do grona nazwisk łączonych z teorią widzowie dopisali z czasem między innymi Agnieszkę Kaczorowską która w odcinku, w którym odpadła z "Tańca z Gwiazdami" wraz z Marcinem Rogacewiczem, także miała na sobie błękitną sukienkę.

W ostatniej edycji "Tańca z Gwiazdami" głośno o "klątwie niebieskiej sukienki" zrobiło się w finale show, po tym jak Magdalena Boczarska rozpoczęła finał "Tańca z gwiazdami" pięknym walcem w błękitnej sukni. Ostatecznie aktorka zajęła drugie miejsce, a program wygrał Gamou Fall.

Zobacz także:

Mandarynę dopadła ''klątwa niebieskiej sukienki'' w ''Tańcu z Gwiazdami''?
Jacek Kurnikowski/AKPA

Widzowie ''Tańca z Gwiazdami'' wprost mówią o klątwie. Burza po eliminacji Moniki Borzym
Jacek Kurnikowski/AKPA

Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke w finale "Tańca z Gwiazdami
fot. Wojciech Olkuśnik/East News

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz w tańcu współczesnym "Tańcu z gwiazdami"
Fot. Wojciech Olkusnik/East News