Julita z "Love is Blind" szybko przykuła uwagę fanów programu. Etap randkowania w kabinach doprowadził ją do zaręczyn z Jackiem, tym samym, dzięki któremu okrzyk "au!" stał się rozpoznawczym zawołaniem kojarzonym z pierwszą polską edycją społecznego eksperymentu. Niestety para nie powiedziała sobie sakramentalnego "tak" przy ołtarzu. Dziś oddzielnie budują swoje życie uczuciowe. Jacek związał się z Anielą, a Julita właśnie pochwaliła się kolejnym ważnym krokiem w związku z Konradem.

WIDEO

player placeholder

Julita z "Love is Blind" kupiła dom razem z narzeczonym

Julita z "Love is Blind" zyskała dzięki programowi szerokie grono fanów, którzy śledzą jej dalsze poczynania w mediach społecznościowych. To właśnie tam internauci mogli dowiedzieć się, jak wyglądały zaręczyny Julity z "Love is Blind". Obecny narzeczony uczestniczki show, Konrad, został przedstawiony przez Julitę w samych superlatywach już w odcinku "Reunion". Teraz para zdecydowała się na kolejny wspólnie postawiony życiowy krok, jakim jest kupno domu.

Na Instagramie Julita pokazała wymowne zdjęcie, na którym na tle nowoczesnego domu upamiętniony został akt notarialny oraz złożone na nim dłonie Julity i Konrada, wraz z kluczami do budynku. W opisie nie kryła szczęścia, choć zdecydowała się też wyznać, że dotarcie do tego etapu nie było łatwe.

Zobacz także:

Są takie momenty, kiedy człowiek zatrzymuje się na chwilę i myśli: „Naprawdę to się dzieje?”. (...) Dzisiaj trzymamy w rękach klucze do naszego domu. Nie dlatego, że przyszło nam to łatwo. Wręcz przeciwnie. To efekt wielu wyrzeczeń, pracy i wiary w to, że warto marzyć. 

Uczestniczka "Love is Blind" przyznała wprost, że po wystawieniu swojej prywatności na medialny "świecznik" musiała zmierzyć się z kilkoma wyzwaniami.

Ostatni rok był dla mnie jednym z najbardziej intensywnych w całym życiu. Był piękny, ale momentami też bardzo trudny. Nagle moje życie znalazło się pod lupą. Pojawiło się wiele ocen, komentarzy i opinii ludzi, którzy znali tylko niewielki fragment mojej historii. Nie zawsze wszystko było łatwe do udźwignięcia…

Ukojeniem wszelkich zmartwień okazał się dla Julity odpowiedni człowiek na jej życiowej drodze, czyli Konrad.

Na szczęście los postawił na mojej drodze człowieka, przy którym od pierwszych chwil poczułam spokój. Zamiast przejmować się tym, co mówiono, skupiliśmy się na tym, co było naprawdę ważne - na sobie, na naszej codzienności, na rozmowach, wzajemnym wsparciu i wspólnych marzeniach, które krok po kroku zaczęliśmy zamieniać w rzeczywistość.

Na koniec przyznała, że udostępnione zdjęcie ma dla niej głębokie, symboliczne znaczenie, niewidoczne na pierwszy rzut oka.

Julita z "Love is Blind" w poruszającym wyznaniu o narzeczonym

Choć dla wielu osób kupno nowego domu okraszone jest dużą dozą szczęścia i euforii, to Julita zaznaczyła, że dla niej nie jest to symbol sukcesu, a całej drogi, która doprowadziła ją i partnera do tego momentu.

To zdjęcie nie jest symbolem sukcesu. Jest symbolem drogi, którą przeszliśmy. Dowodem na to, że życie potrafi zaskoczyć w najpiękniejszy sposób. 

Podzieliła się też refleksją na temat domu, choć w tym metaforycznym znaczeniu, kolejny raz publicznie doceniając obecność swojego narzeczonego w życiu.

Bo dom to nie tylko cztery ściany. Dom to człowiek, przy którym czujesz, że jesteś dokładnie tam, gdzie powinieneś być

- podsumowała Julita z "Love is Blind".

Pod postem na Instagramie nie zabrakło gratulacji od internautów. "Wow, wielki krok! Gratuluję", "Ogromne gratulacje Kochani. Dużo szczęścia, dużo miłości i spełnienia w nowych, czterech wymarzonych ścianach" - czytamy w komentarzach.

Zobacz także: