Historia Marty i Damiana z „Love Is Blind” miała być dowodem na to, że miłość może przetrwać także poza telewizyjnym eksperymentem. Para, która w programie zdecydowała się powiedzieć sobie „tak”, uchodziła za jeden z przykładów udanej relacji. Z czasem wokół ich związku zaczęły jednak pojawiać się coraz większe znaki zapytania. Uczestnicy programu nie pojawili się w odcinku Reunion. Dziś wiadomo już, że Marta i Damian nie są razem. Teraz uczestniczka zdecydowała się opowiedzieć o kulisach ich relacji. Jej wyznanie może zaskoczyć fanów programu.

WIDEO

player placeholder

Marta z "Love is Blind: Polska" wkrótce zmieni nazwisko. Nagle wspomniała o Damianie

Marta z "Love is Blind" udzielała się na InstaStories, gdzie zorganizowała serię pytań i odpowiedzi z obserwatorami. Internauci najpierw dopytywali ją o nazwisko. Uczestniczka rozwiała wątpliwości i przyznała, że wkrótce poczyni zmiany w tym temacie.

Czy mam podwójne nazwisko i czy wracam do swojego? Tak, nazywam się Marta Karolina Gawron-Frymer. No i będę się nazywała Marta Karolina Frymer - przekazała uczestniczka formatu na InstaStories.

To jednak nie koniec. Marta zaskoczyła wyznaniem o byłym ukochanym. Jak się okazuje, Damian przyjął jej nazwisko po ślubie.

Zobacz także:

Ciekawostka, Damian też ma podwójne nazwisko - wyjawiła Marta na InstaStories.

Marta z "Love is Blind: Polska" zdradziła, jak się czuje. Wymowne słowa 

W dalszej części Marta opowiedziała o swojej codzienności oraz o tym, jak się obecnie czuje. Celebrytka przyznała, że miewa bardzo różne dni – czasem wzrusza się i płacze, a innym razem czerpie radość z tańca, swoich pasji i ludzi, których ma wokół siebie. Podkreśliła, że obecnie skupia się przede wszystkim na akceptacji tego, jak obecnie wygląda jej sytuacja.

Dużo pytań o moje samopoczucie. Jest bardzo różnie, no bo jak może się czuć ktoś komu życie się wywróciło do góry nogami i wszystko musi ułożyć od nowa. Mam czasem takie dni jak wczoraj, że słuchałam Dolly Parton i sobie płaczę. A czasem takie dni, że robię fajne rzeczy, że tańczę, że wracam do tego, co lubię, że wzruszam się tym, jak fajnych ludzi mam wokół. (...) Ale przede wszystkim pracuję nad tym, żeby akceptować to, jak jest, mimo że chciałoby się, żeby było inaczej - przekazała uczestniczka formatu.

Publikacja Marty
Fot. Instagram / martafrymer

Zobacz także: