Grudniowy powrót „Rancza” w TVP ma być dla wielu widzek i widzów sentymentalnym powrotem do Wilkowyj, ale już teraz wiadomo, że nie wszyscy ulubieńcy pojawią się na ekranie. Elżbieta Romanowska, która grała Jolę, przekazała, że nikt z produkcji nie skontaktował się z nią w sprawie nowych odcinków. Teraz głos w tej sprawie zabrał Piotr Pręgowski, który w serialu "Ranczo" stworzył niezapomniany duet z Elżbietą Romanowską.
WIDEO…
Elżbieta Romanowska nie pojawi się w nowych odcinkach "Rancza"
Od ilku tygodni trwają pracę nad nowy sezonem kultowej produkcji. Niestety, niedawno okadało się, że uwielbiana gwiazda nie wróci do "Rancza". Elżbieta Romanowska w rozmowie z mediami wyznała wówczas, że nie otrzymała zaproszenia od produkcji.
Nie było żadnego telefonu. Nie musiałam odmawiać. Poza tym, jakby był taki telefon, to jak odmówić powrotu Joli do swojego Pietrka? Po prostu takiej propozycji nie było- Romanowska mówiła dla Telemagazynu.
W praktyce oznacza to, że widzowie w grudniu zobaczą nowe otwarcie bez jednej z najbardziej rozpoznawalnych twarzy młodszego pokolenia Wilkowyj.
Piotr Pręgowski komentuje decyzję produkcji "Rancza" ws. Elżbiety Romanowskiej
Nieobecność Elżbiety Romanowskiej, czyli serialowej Joli, wywołała poruszenie wśród fanów serialu. A jak decyzję produkcji komentuje jej serialowy mąż? Piotr Pręgowski, czyli serialowy Pietrek nie ukrywa, że jako aktor nie miał wpływu na to, kto wraca do obsady, a kto nie. Z jego perspektywy decyzje zapadają poza aktorami, a oni mogą jedynie przyjąć kierunek obrany przez producentów. Jednocześnie zwraca uwagę na coś, co dla wielu osób jest kluczowe: w samej opowieści uczucie Pietrka do Joli nie znika tylko dlatego, że postać nie pojawi się w nowych scenach.
Jak zareagowałem, że jej nie będzie? Mogę tylko wyznać Eli, że jako moją żonę Jolę, to ja ją bardzo kocham nadal w tej historii i życzę jej jak najlepiej. My jesteśmy jak farba w ręku malarza, dzisiaj wybieramy taki kolor, a jutro inny. My nie mamy na to wpływu- w rozmowie z Wirtualną Polską podsumował Piotr Pręgowski.
Na ten moment nie ma informacji, jak dokładnie zostanie rozwiązany wątek nieobecności Joli w scenariuszu. Wiadomo natomiast, że Pręgowski nie rozmawiał z Romanowską o całej sytuacji, bo - jak przyznał - ich drogi na co dzień się nie przecinają. Aktor dodaje też z dystansem, że serialowe relacje nie są automatycznie odbiciem prywatnych znajomości.
Ela ma swoje projekty w innej stacji, ja mam swoje. Gdzieś te nasze drogi się nie przecinają. To nie jest tak, że jak ktoś gra razem w serialu małżeństwo czy inny związek emocjonalny, że to się przenosi na inne projekty, że trzymamy się za ręce i razem idziemy po czerwonym dywanie. To tak nie wygląda. Są inne projekty, inne decyzje, a my musimy z tym żyć i się do tego dostosować. Ela ma swoje sprawy, serdecznie trzymam za nią kciuki i życie płynie, no cóż- dodał w tym samym wywiadzie.
Żałujecie, że w nowych odcinkach "Rancza" zabraknie serialowej Joli?
Zobacz także:
- Gwiazda "Rancza" o sporze z kolegą z planu. Padły gorzkie słowa
- Tusk pojawił się na planie "Rancza". Widzowie oburzeni. Reżyser musiał zabrać głos


















