Finałowy sezon „Rancza” przestaje być mglistą obietnicą, a staje się konkretem z planu zdjęciowego. W minioną sobotę Bartłomiej Kasprzykowski opublikował w mediach społecznościowych serię nowych selfie z Martą Lipińską w serialowej charakteryzacji. Dla widzów to sygnał, na który czekali od dawna: Michałowa wraca i pojawi się w finałowych odcinkach.
WIDEO…
Tak wygląda Michałowa w nowym "Ranczo"
Dziesięć lat po emisji ostatniego odcinka „Rancza” napięcie wokół kontynuacji rośnie z każdym kolejnym kadrem zza kulis. Tym razem na pierwszym planie są ujęcia, które natychmiast wyłapują fanki i fani serialu: Kasprzykowski i Lipińska razem, w pełnej serialowej stylizacji. To nie jest drobny detal, tylko czytelna informacja, że obsada domyka się wokół postaci, bez których trudno wyobrazić sobie powrót do Wilkowyj.
Michałowa przez lata była jedną z tych bohaterek, które budowały rytm serialu: cięte riposty, energia scen i charakter, którego nie da się „podrobić” samym scenariuszem. Kasprzykowski podkreślił, że to właśnie Lipińska nadała Michałowej tak mocną osobowość, iż wiele osób wierzy, że taka kobieta mogłaby istnieć naprawdę. Dla widzów to coś więcej niż miły powrót znanej twarzy - to powrót postaci, która spina świat „Rancza” w jedną całość.
Pani Marta stworzyła w naszych głowach panią Michałową tak dobrze, że wielu wierzy, że ona istnieje naprawdę… Wspaniałe napisana postać, ale bez osobowości nadanej przez panią Martę, nie byłoby jej. Po prostu. Kultowa postać. Znacie kogoś takiego, jak ona?
- napisał Bartłomiej Kasprzykowski na Instagramie.
Już nie możemy doczekać się nowych scen z plebanii z Michałową i księdzem Robertem w rolach głównych. Internauci również nie ukrywają:
Niepodrabialna, jedyna, niezastąpiona
Prępana to najpiękniejsze zdjęcie z planu jakie pan wstawił drogi wikary
Ukochana Michałowa
- czytamy w komentarzach.
Niepokoje wokół nowego "Rancza"
Podczas pierwszego czytania scenariusza zabrakło Marty Lipińskiej, co w sieci momentalnie uruchomiło pytania o jej udział w finałowej odsłonie. Reżyser szybko wyjaśnił tę sytuację - aktorka była wtedy po prostu niedostępna, ale pozostaje ważną częścią obsady. Nowe kadry z planu tylko to domykają i uciszają spekulacje.
W tle powrotów i zdjęć z planu cały czas tli się temat Kusego, w którego wcielał się Paweł Królikowski, zmarły sześć lat temu. To wątek, który naturalnie budzi emocje - również dlatego, że widzowie są silnie związani z postacią i jej rolą w historii serialu. Według podawanych informacji reżyser nie planuje ani uśmiercenia bohatera, ani wykorzystywania sztucznej inteligencji, by „przywrócić” aktora na ekran.
Zobacz także:
- Serialowy Hadziuk z "Rancza" zabrał głos ws. Olbrychskiego. Powiedział to wprost
- Jaka będzie Michałowa w nowym "Ranczu"? Wpis Kasprzykowskiego wiele mówi

















