Ranczo wraca po 10 latach przerwy i od razu rozpala wyobraźnię fanek oraz fanów. 11. odsłona ma nosić tytuł „Zemsta wiedźm”, liczyć sześć odcinków i rozgrywać się dekadę po finale. Zdjęcia ruszyły na początku czerwca i potrwają do 20 sierpnia, a premiera wciąż jest trzymana w tajemnicy, choć pojawiają się sygnały, że nowe odcinki mogą trafić na ekran jeszcze w tym roku.
WIDEO…
"Ranczo" wraca po 10 latach. Widzowie zobaczą nowe twarze
Twórcy zapowiadają sezon, który ma wyraźnie zamknąć historię i jednocześnie odróżniać się od poprzednich serii. Oś opowieści zostaje przesunięta o 10 lat, więc widzki mogą spodziewać się nie tylko powrotu znajomych wątków, ale też konsekwencji, które w Wilkowyjach mogły narastać przez całą dekadę.
Na ekran mają wrócić m.in. Cezary Żak, Artur Barciś, Ilona Ostrowska, Katarzyna Żak, Violetta Arlak, Marta Lipińska, Jacek Kawalec i Bartłomiej Kasprzykowski. Do tego dochodzą nowe nazwiska: Andrzej Seweryn oraz Daniel Olbrychski, który ma zagrać Ignaca Japycza. Zestaw jest więc mieszanką tego, co w „Ranczu” najlepiej znane, z energią wynikającą z nowych ról i nowej dynamiki.
Warto przypomnieć, że wokół Daniela Olbrychskiego w "Ranczu" wybuchła burza, po której głos zabrał reżyser serialu.
Widzowie "Rancza" zwrócili uwagę na nową ławeczkę
Są takie elementy serialu, które działają jak skrót myślowy: wystarczy jedno ujęcie i wiadomo, gdzie jesteśmy. W „Ranczu” taką funkcję miała ławeczka pod sklepem serialowej Krysi, na której przez lata rozgrywały się sceny, które widzki pamiętają niemal na pamięć.
Po dekadzie przerwy i latach wystawienia na pogodę oryginał po prostu nie wytrzymał. Produkcja zdecydowała się więc na wymianę: na planie stanęła nowa ławeczka, możliwie wierna tej znanej z wcześniejszych sezonów. Dla fanek to detal, ale w serialowym świecie to ważny sygnał: wracamy do Wilkowyj, które mają wyglądać znajomo, nawet jeśli historia pójdzie w stronę finałowego domknięcia.
Nowa plebania w "Ranczu"
Najwięcej emocji wśród fanów wywołał temat plebanii. W Internecie, także na grupie fanowskiej, zaczęły krążyć pogłoski, że w Jeruzalu nie będą już realizowane zdjęcia na słynnej plebanii. Do tego dochodziły sugestie, że decyzja miała należeć do proboszcza, który rzekomo odmówił współpracy.
Według ustaleń przytaczanych przez VOX FM sytuacja ma wyglądać inaczej. Te informacje zostały stanowczo zdementowane, a sprawa nie ma mieć związku z konfliktem. W tej wersji to produkcja miała zastrzeżenia i to ona zdecydowała, że przy nowym sezonie nie chce kontynuować współpracy z parafią w Jeruzalu.
Jednocześnie w sieci pojawiły się zdjęcia z nowej plebanii. Opisy wskazują na eleganckie, gustowne wnętrze wypełnione bibelotami i antykami - czyli przestrzeń, która ma szansę stać się nowym, równie rozpoznawalnym tłem scen.
To nie proboszcz nie chciał działać. Produkcja miała pewne zastrzeżenia i stwierdziła, że nie chce kontynuować współpracy z parafią w Jeruzalu przy nowym sezonie "Rancza". Nie było tam żadnego konfliktu czy kłótni
- przekazało źródło VOX FM.
W tle zostaje jeszcze jedna karta, której twórcy nie odsłaniają: wątek Michałowej ma być jedną z największych tajemnic „Zemsty wiedźm”, a szczegóły są pilnie strzeżone.
Zobacz także:
- Jaka będzie Michałowa w nowym "Ranczu"? Wpis Kasprzykowskiego wiele mówi
- Serialowy Hadziuk z "Rancza" zabrał głos ws. Olbrychskiego. Powiedział to wprost


















