Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke dali się poznać szerszemu gronu telewidzów przede wszystkim jako profesjonalni tancerze w programie "Taniec z Gwiazdami". Po wielu edycjach, również tych wygranych, zgromadzili niemałe grono fanów, którzy śledzą również ich prywatne życie. W podcaście "Porozmawiajmy przy herbacie..." poprowadzonym przez Annę Nowak-Ibisz para zdecydowała się na pełne emocji refleksje dotyczące ich relacji oraz rozwoju.
WIDEO…
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke w szczerym wyznaniu o zmianach
W rozmowie prowadzonej przez Annę Nowak-Ibisz Hanna Żudziewicz poruszyła wątek rozwoju. I to nie tylko tego tanecznego, lecz także duchowego. Hanna Żudziewicz przyznała, że wspólnie z mężem widzą różnicę między tym, jacy byli w swoich pierwszych edycjach "Tańcach z Gwiazdami", a tym, jak podchodzili do wielu kwestii podczas ostatnich występów w telewizyjnym show.
Ja na przykład, ja z początku programu, ja teraz, to jestem inną tancerką i to nie chodzi o technikę, samo podejście do wszystkiego, no i doświadczenia życiowe. My patrzymy na ten taniec inaczej. My przeżyliśmy pewne historie, które nawet nie były związane z tańcem
- zaczęła Żudziewicz w podcaście "Porozmawiajmy przy herbacie..."
Podobnymi spostrzeżeniami podzielił się również mąż tancerki, Jacek.
My jak tańczyliśmy ostatnio pokaz w "Tańcu z gwiazdami", też pamiętam, tańczyliśmy w pierwszej edycji i w przedostatniej pokaz, my jako para. I też podchodziliśmy, ja podchodziłem do tego totalnie inaczej. Wiedziałem, że za drugim razem nie jest najważniejsza rama. Nie figury, tylko emocje - dodał Jeschke.
Hanna przyznała, że po latach doświadczeń, nie tylko zawodowych, lecz także prywatnych, ich podejście do tańca uległo zmianie.
My tylko, pamiętam, że się poprawialiśmy: o, tu nie jest idealnie głowa, a tutaj nie jest idealnie to, stopa, a to coś tam. A później myśleliśmy tylko o gestach. A poza tym emocja była inna w nas
- mówiła Żudziewicz.
W dalszej części rozmowy para znanych tancerzy skupiła się również na zmianach, które zaszły w ich relacji oraz wzajemnie okazywanych uczuciach.
Hanna Żudziewicz o emocjach w związku z Jackiem Jeschke
W tej samej rozmowie Hanna Żudziewicz wyznała, że w ostatnich latach zauważyła zmiany również w swoich emocjach do Jacka. Jako 35-latka inaczej definiuje i odczuwa miłość.
Wiesz, mając 20 lat, ty postrzegasz nawet miłość inaczej. To jest zauroczenie trochę. Wiadomo, takie jakieś motyle w brzuchu. A będąc teraz, mając 34-35 lat...
W tym momencie wypowiedź Hani przerwał Jacek, wtrącając: "Nie mów, że nie masz motyli w brzuchu już". Mimo to tancerka konsekwentnie trzymała się swojego zdania.
No motyli nie mam, bo już mam coś innego. To jest coś innego i wiesz, to samo w tańcu. Widać, że to już nie są takie te pierwsze... ja nie chcę nazwać to płytkie emocje, bo to nie są, ale to jest taki rozwój, to jest coś innego. Więc tak jak szukam czegoś innego w miłości, coś innego dostaję, tak samo szukam czegoś innego w występie
- wyznała Żudziewicz.
Mimo braku przysłowiowych "motyli w brzuchu" Żudziewicz przyznała, że w relacji z Jeschke czuje się przede wszystkim bezpiecznie i to jest dla niej najcenniejsze w małżeństwie.
Doceniam wszystko. (...) To, co cenię w naszej relacji, to pewność, że ja się czuję pewna i widzę, że to mi dużo daje. Bo jak człowiek nie jest czegoś pewny i nie jest pewny uczuć drugiej osoby, no to cały czas też jest taki jakby... nie wiem... ja jestem poddenerwowana. A ja czuję, że mogę być w 100% sobą, że on jest w 100% sobą, że my się akceptujemy. (...) Jakby czuję, że mogę wszystko powiedzieć, że jestem w 100% akceptowana.
Warto zaznaczyć, że to właśnie z troski o swoje prywatne życie Hanna Żudziewicz i Jacke Jeschke zrezygnowali z "Tańca z Gwiazdami".
Zobacz także:
- Hanna Żudziewicz z "TzG" potwierdziła plotki. Chodzi o nią i Gamou Falla. A jednak
- Tak mieszkają Jacek Jeschke i Hanna Żudziewicz z "Tańca z Gwiazdami". Ich apartament ocieka luksusem


















