Kruczoczarne loki, zamiłowanie do panterki od stóp do głów i śmiech, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Fran Drescher, czyli serialowa Fran Fine z "Pomocy domowej", 30 września skończyła 69 lat i wciąż udowadnia, że charyzma nie ma metryki. Gwiazda, która w latach 90. podbiła serca widzów na całym świecie, dziś dzieli czas między działalność społeczną, plany filmowe i walkę o prawa aktorów.
WIDEO…
Fran Drescher kończy 69 lat i wciąż olśniewa
Fran Drescher urodziła się 30 września 1957 roku w nowojorskim Queens. Światową sławę przyniosła jej rola przebojowej niani Fran Fine w serialu "Pomoc domowa" (The Nanny), który emitowano w latach 1993–1999. Co ważne, aktorka nie tylko grała główną rolę, ale też współtworzyła i produkowała serial razem z ówczesnym mężem Peterem Markiem Jacobsonem.
W Polsce format z ogromnym sukcesem zaadaptowano jako "Niania" z Agnieszką Dygant w roli Frani Maj. Choć od premiery pierwszego odcinka amerykańskiej "Niani Frani" minęły ponad trzy dekady, jej najnowsze zdjęcia z czerwonych dywanów wywołują lawinę zachwytów.
Sprawdźcie też, jak wygląda serialowa Zuzia z "Niani", Emilia Stachurska ma już 29 lat.
Fran Drescher poprowadziła historyczny strajk Hollywood
Pod wizerunkiem ekstrawaganckiej komediantki kryje się jednak twarda negocjatorka. Drescher pełni funkcję przewodniczącej gildii aktorów SAG-AFTRA i w 2023 roku stała się twarzą jednego z najgłośniejszych strajków w historii Hollywood. Jako liderka związku walczyła o godne stawki dla artystów oraz regulacje chroniące aktorów przed niekontrolowanym wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Jej płomienne przemówienia zyskały status legendarnych, a branża okrzyknęła ją bohaterką.
Sukces nie przyszedł łatwo. Po zakończeniu "Pomocy domowej", która przyniosła jej dwie nominacje do Złotych Globów oraz Emmy, propozycje ról zaczęły się urywać.
Hollywoodzkim szychom nie podobało się, że czterdziestoletnia kobieta z burzą loków i robotniczym akcentem mówi im, co mają robić. Więc wrzucili mnie do szufladki głośnej komiczki i czekali, aż świat o mnie zapomni - wspominała aktorka. To jej jednak nie złamało.
Fran Drescher przekuła traumę w misję pomagania kobietom
Niezłomny charakter Fran kształtowały bolesne doświadczenia. W 1985 roku podczas napadu na dom aktorka została zaatakowana i wykorzystana na oczach związanego męża.
Nie możesz być tą samą osobą po takim doświadczeniu. Odkryłam w sobie głębszą empatię dla ludzkiego bólu - wyznała po latach.
Kolejnym ciosem była diagnoza. W 2000 roku u aktorki wykryto raka szyjki macicy, a leczenie wymagało histerektomii, którą poprzedził długi okres błędnych diagnoz.
Myślę, że byłabym dobrą mamą, czasem mam wrażenie, że mi to umknęło - mówiła o niespełnionym marzeniu o macierzyństwie w The Cut.
Swoje przeżycia przekuła w działanie: w 2002 roku napisała bestsellerową książkę "Cancer Schmancer", a w 2007 roku założyła fundację o tej samej nazwie, która edukuje kobiety w zakresie profilaktyki i wczesnego wykrywania nowotworów.
Fran Drescher dziś mieszka w Malibu i wciąż działa w branży
Obecnie Drescher dzieli czas między działalność społeczną, pracę na planach i dubbing, młodsze pokolenie kojarzy jej głos między innymi z serii animacji "Hotel Transylwania". Utrzymuje serdeczną przyjaźń z Peterem Markiem Jacobsonem, z którym po latach od rozwodu zrealizowała ciepły sitcom "Szczęśliwi rozwodnicy" (Happily Divorced).
Zobacz także: