Edyta Górniak od ponad trzech dekad pozostaje jedną z największych ikon polskiej sceny muzycznej. Wylansowała takie przeboje jak "To nie ja!", "Jestem kobietą" czy "Dumka na dwa serca", a jej charakterystyczny głos i sceniczna charyzma od lat przyciągają tłumy fanów. Choć wielu artystów w wakacje zwalnia tempo, Górniak wciąż koncertuje i spotyka się z publicznością w różnych zakątkach Polski. Jak jednak przyznaje, ostatnie miesiące nie należały do najłatwiejszych.
WIDEO…
Edyta Górniak wprost o upałach. Tak potraktowała pracowników. "Najgorsze są"
Dopiero teraz Górniak wyjaśniła, z jakim wyzwaniem musi mierzyć się podczas letnich tras koncertowych. Największym problemem okazują się wysokie temperatury. Artystka nie może korzystać z klimatyzacji w takim stopniu jak większość osób, ponieważ chłodne powietrze mogłoby negatywnie wpłynąć na jej głos. Dla wokalistki, której instrumentem pracy są struny głosowe, nawet pozornie niewielka infekcja mogłaby oznaczać odwołanie występów.
Teraz i tak mamy dużo, bo zaczęliśmy w czerwcu, a zatrzymamy się w październiku. Ogromnie dużo pracy. Wiecie państwo, co jest najtrudniejsze? Najgorsze są upały - mówi Górniak w rozmowie z "Super Expressem".
Piosenkarka przyznała, że najbardziej odczuwają to członkowie jej ekipy. Podczas wielogodzinnych przejazdów kierowcy nie mogą ustawić klimatyzacji na pełną moc, aby nie narażać gwiazdy na problemy zdrowotne.
Jechaliśmy po 500 km i moi panowie kierowcy nie mogli używać klimatyzacji w takim stopniu, żeby dać sobie naprawdę ulgę. Tylko delikatnie, dlatego że to groziło tym, że będę miała zapalenie migdałków albo anginę. I po koncertach. (...) Muszę być teraz w bardzo dobrej, trochę sportowej kondycji - dodała.
Edyta Górniak wystąpiła z synem na scenie. Lawina komentarzy
Edyta Górniak wyszła na scenę podczas koncertu "Lato z Radiem i Telewizją Polską", który 25 lipca odbył się na Błoniach Nadwiślańskich w Grudziądzu. Podczas wieczornego widowiska wokalistka zaprezentowała przeboje, a wyjątkowym momentem jej występu był duet z synem Allanem, występującym pod pseudonimem Enso. Wspólnie wykonali utwór "Andromeda", co wzbudziło spore zainteresowanie zarówno publiczności zgromadzonej pod sceną, jak i internautów.
Taka ta piosenka nie porywająca, nijaka nic specjalnego! - brzmiał jeden z komentarzy.
Piękne słowa w nowym wydaniu, sztos... miałam ciarki! Kocham Twój głos - napisała internautka.
Wspaniały występ Edyty z synem - czytamy.
Zobacz także:
- Górniak ma jasne zdanie na temat powrotu Mandaryny i Wiśniewskiego. Wspomniała o ich dzieciach
- Edyta Górniak jest zakochana? Nagle powiedziała to przed kamerą

















