Skolim, jeden z najpopularniejszych wokalistów polskiej sceny tego lat przyleciał do miasta Śrem nie tylko po to, by spotkać się z fanami i zaśpiewać najbardziej znane piosenki. Piosenkarz został uhonorowany w szczególny sposób.
WIDEO…
Skolim odsłonił gwiazdę w Alei Gwiazd w Śremie
Niedzielna uroczystość zorganizowana na cześć Skolima przy ul. Wyszyńskiego zgromadziła wyjątkowo dużą publiczność. Fani zaczęli ustawiać się już około godziny 8:00, na wiele godzin przed najważniejszymi punktami programu, a rosnąca kolejka stała się jednym z najbardziej charakterystycznych obrazów tego dnia.
Punktem kulminacyjnym było symboliczne odsłonięcie pamiątkowej gwiazdy przy ulicy Wyszyńskiego w Śremie. Organizator Jakub Tylman zaprosił artystę do rozmowy na scenie, po czym Skolim dołączył do grona wokalistów uhonorowanych w śremskiej Alei Gwiazd. Muzyk nie krył wzruszenia i podkreślał, że skala przyjęcia oraz samo wyróżnienie są dla niego dużym zaskoczeniem.
Skolim przyleciał helikopterem i zagrał mimo ortezy
Pojawienie się wokalisty miało wyjątkowo efektowną oprawę. Skolim przyleciał do Śremu helikopterem, który wylądował na wałach nad Wartą, gdzie czekali już na niego zgromadzeni wielbiciele. Na miejscu działał również oficjalny bus z gadżetami, dzięki czemu fani mogli zdobyć pamiątki jeszcze przed koncertem i spotkaniem z gwiazdą.
Mimo urazu nogi i poruszania się w ortezie artysta wyszedł na scenę i dał publiczności energetyczny występ. Po koncercie znalazł czas na bezpośrednie spotkanie z fanami. Podpisywał plakaty, koszulki i czapki oraz pozował do wspólnych zdjęć. Rekordowa frekwencja sprawiła, że niedzielne wydarzenie zapisało się jako jedna z najgłośniejszych odsłon śremskiej Alei Gwiazd.
Skolim przerwał koncert
Koncerty Skolima słyną z energii, która rozpiera fanki wokalisty przed sceną. Podczas jednego z niedawnych koncertów jedna z wielbicielek nagle rzuciła telefonem w stronę gwiazdora będącego na scenie. Nagranie Skolima trafiło do sieci. Wokalista zareagował wówczas natychmiastowo i przerwał koncert, bo zaapelować do publiczności.
W ogóle na scenę nie wolno rzucać. Taki mój mały, skromny apel, jeżeli mogę mieć chociaż dwie minutki. Jakiś tam pluszak, jak dziecko rzuci - super, elegancko, ale jak dorośli ludzie rzucają telefonami?
- powiedział ze sceny Skolim po incydencie.
Zobacz także:
- Po ostatniej aferze Skolim przekazał niespodziewaną informację! To już koniec
- Afera na całą Polskę, nie mogą darować tego Skolimowi. Padły mocne słowa

















