Mandaryna i Michał Wiśniewski znów są na ustach wszystkich, a głos w sprawie ich powrotu zabrał Tomasz Lubert w rozmowie w studiu podcastowym Kozaczka. Muzyk twierdzi, że to nie było dla niego zaskoczenie, wraca wspomnieniami do czasów Ich Troje i mówi wprost, jaki widzi dla nich kolejny krok.
WIDEO…
Mandaryna i Michał Wiśniewski znów razem
Z początkiem lipca media zelektryzowała wiadomość o nagłym powrocie Michała Wiśniewskiego i Mandaryna. Choć 21 lat temu ich drogi się rozeszły, dziś postanowili dać sobie drugą szansę. Związek potwierdził sam lider Ich Troje, przyparty do muru przed piątą żonę, z którą jest w trakcie rozwodu, a która zarzuciła mu, że zdradził ją z Martą Wiśniewską.
Gwiazdor stanowczo zdementował te doniesienia i ujawnił, że związał się z Mandaryną w czerwcu, z kolei z Polą rozstał się na początku roku.
Tomasz Lubert dobitnie o powrocie Mandaryny i Wiśniewskiego
Tomasz Lubert patrzy na tę historię z perspektywy kogoś, kto widział show-biznes od środka, zanim stał się codziennością mediów społecznościowych. W rozmowie z Kozaczkiem przypomniał, że startował zawodowo w momencie, gdy Michał Wiśniewski był już w szczycie rozpoznawalności. To wtedy zespół Virgin, z którym był związany, trafił pod skrzydła menadżera Wiśniewskiego.
Właśnie dlatego, gdy dziś znów pojawia się temat Mandaryny i Michała razem, Lubert nie mówi o zaskoczeniu.
Dla mnie to jest żadne zaskoczenie. Sytuacja jest niesamowita, ponieważ ja zaczynałem karierę, zaczęliśmy, kiedy Michał już był taką wielką gwiazdą. Michał miał menadżera, który wziął nas, mówię o “Virgin”, wtedy pod swoje skrzydła, i tak na prawdę wszystko, co się działo z Michałem od samego początku, kiedy “Ich troje” miał ten taki najbliższy pik to oglądałem sobie z bliska. No i właśnie też była Mandaryna
W tym wszystkim najwięcej uwagi przyciąga jego propozycja dotycząca tego, co para mogłaby zrobić dalej. Lubert nie idzie w plotkarskie spekulacje ani ocenianie. Zamiast tego wskazuje konkretny, artystyczny ruch: na ich miejscu nagrałby wspólny utwór.
Ja zresztą na ich miejscu, wiem co bym zrobił, bym zrobił wspólny utwór
Chociaż Lubert wyraźnie cieszy się na powrót Wiśniewskiego i Mandaryny, przyznaje, że on sam w życiu wyznaje zasadę, by "nie wchodzić dwa razy do tej samej wody".
Chciałbym, żeby ten związek był jak najdłużej, trwał, bo dla mnie oni idealnie pasują do siebie, ale co się wydarzy za lat pięć, dziesięć czy piętnaście, to chyba nawet Michał tego nie wie. Trochę nas przyzwyczaił do tego, ale w moim odczuciu oni bardzo pasują do siebie. Generalnie uważam, że do tej samej wody dwa razy się nie powinno wchodzić, albo tych samych błędów się nie popełnia raz, drugi. Nie mówię, że to jest błąd akurat, ale może jest to po prostu dla siebie pisanie. Najważniejsze, że jako ludzie pewnie się dogadują no i pewnie mają mnóstwo niesamowitych wspomnień
Zobacz także:
Bardowscy z "Rolnika" jeszcze nigdy nie pokazali takiego zdjęcia. W sieci poruszenie
Gabriel z "Rolnika" odezwał się po ogłoszeniu rozstania z Weroniką. Oto, co pokazał


















