Po dwudziestu latach od rozwodu Mandaryna i Michał Wiśniewski znów są parą, a piosenkarka w rozmowie z "Vivą!" zdradziła, co naprawdę czuje do partnera. Padły słowa o męskiej dojrzałości, wspólnej piosence i nowej starej miłości, która zaskoczyła nawet samą artystkę.
WIDEO…
Wielki powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego
W lipcu tego roku media obiegła nowina, która zelektryzowała cały show-biznes - po 20 latach Mandaryna i Michał Wiśniewski postanowili dać sobie drugą szansę. Wiadomość o związku nie wypłynęła jednak przypadkiem, bo to lider Ich Troje ujawnił relację, dementując jednocześnie zarzuty piątej żony, jakoby zdradził ją z Mandaryną.
Gwiazdor podkreślił, że choć los znów połączył go z drugą żoną, stało się to w czerwcu tego roku, czyli kilka miesięcy po rozstaniu z Polą Wiśniewską. Od paru tygodni kolorowa prasa nieprzerwanie rozpisuje się o relacji Michała i Mandaryny, próbując dowiedzieć się chociażby, jakie dziś towarzyszą im emocje czy jakie mają plany na przyszłość.
Oboje konsekwentnie milczeli, aż w końcu wokalistka zdecydowała się na szerszy komentarz.
Mandaryna zdradziła całą prawdę o związku z Michałem Wiśniewskim
W niedawnej rozmowie z "Vivą!" piosenkarka opisała byłego męża, a jednocześnie obecnego partnera, wprost, bez dyplomatycznych ozdobników. Jak podkreśliła, ma w nim duże oparcie.
Jest na maksa kolorową postacią, spontaniczną, szaloną, niesamowitą, ale ma też w sobie męską dojrzałość. Kiedy panikuję: "To się nie może udać! Nie dam rady…", jego opanowanie mnie uspokaja. Jest obok i mi to wystarczy. Nawet jeśli ostatecznie sama rozwiązuję swój problem, wiem, że on też mógłby to dla mnie zrobić. I ta pewność jest dla mnie miła
Mandaryna przyznała, że przez wszystkie te lata nigdy nie stracili ze sobą kontaktu, między innymi ze względu na wspólne dzieci. Rozwód nie przekreślił ich relacji, bo pozostali przyjaciółmi i doskonale się znają.
Jesteśmy w zupełnie innym miejscu w życiu. Dużo o sobie wiem i myślę, że Michał tak samo. Nic nie musimy, wszystko możemy. Czas pokaże, czy to się uda
Marta Wiśniewska przyznaje, że powrót do byłego męża zaskoczył przede wszystkim ją samą. Choć są ze sobą bardzo szczęśliwi, nie chcę planami wybiegać zbyt w przyszłość.
Zabawne… Patrzę na tego mężczyznę i myślę: To jest mój nowy stary chłopak. Nowa stara miłość. Czuję się jak żona marynarza, której mąż po 20 latach na stałe przybił do portu. Nie żyjemy przeszłością. Nie wybiegamy zbyt daleko w przyszłość, bo życie i tak wszystko zweryfikuje
Swoje uczucia piosenkarka podsumowała, sięgając po tekst wspólnego singla "Będzie było", który para wypuściła 3 września 2026 roku. To ich pierwszy wspólny utwór od przeszło dwudziestu lat, w mediach czytany wprost jako muzyczna opowieść o ich własnej historii.
Na singlu "Będzie było" śpiewamy: "Pomiędzy »będzie« a »było« jest nasze miejsce na miłość". I o to chodzi. Chcemy żyć tu i teraz
Sam Michał Wiśniewski zapewniał publicznie, że odnowiony związek to nie medialna gra, a oboje zostali "wepchnięci w swoje ramiona".
Zobacz także:
Katarzyna Grochola drży o Dorotę Szelągowską. Wspomniała o hejcie po aferze. "To okropnie boli"
"Taniec z Gwiazdami" dopiero się rozpoczął, a tu takie wieści. Polsat opublikował komunikat

















