Michał Wiśniewski i Marta Wiśniewska, znana jako Mandaryna, znów zaskoczyli fanów. Para, która po ponad dwóch dekadach od rozstania odnalazła drogę do siebie, postanowiła przypieczętować swój powrót w najbardziej dla siebie naturalny sposób, czyli wspólną muzyką. Teledysk do piosenki "Będzie, było" miał premierę 4 września na YouTubie i w niecałą dobę obejrzało go prawie pół miliona internautów, którzy zasypali klip komentarzami.

WIDEO

player placeholder

Michał Wiśniewski i Mandaryna wydali piosenkę "Będzie, było"

Wspólny utwór Wiśniewskich to ich pierwsza taka muzyczna niespodzianka po latach, a data premiery nie była przypadkowa. Informację o klipie artyści ogłosili wcześniej w mediach społecznościowych, rozgrzewając fanów do czerwoności. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Prawie pół miliona wyświetleń w ciągu doby to wynik, który pokazuje, jak bardzo Polacy kibicują tej historii.

Temat ponownego związku Wiśniewskich od początku budzi ogromne emocje, a nowy teledysk tylko dolał oliwy do ognia. Pod klipem pojawiły się setki wpisów, w których internauci nie kryli wzruszenia i sympatii dla pary.

Zobacz także:

Fani Wiśniewskich oszaleli na punkcie teledysku

Komentarze pod klipem najlepiej oddają skalę zainteresowania. "Ile musi się w życiu wydarzyć, żeby człowiek zrozumiał, kto jest prawdziwą miłością", "Dorośliście do tej miłości, oby na zawsze", "Na żadną kobietę nigdy Michał tak nie patrzył, jak na ciebie, życzę wam dużo miłości" czy "Marta im starsza, tym piękniejsza" to tylko kilka z setek reakcji. Nie zabrakło też wpisów pełnych nostalgii.

"Zrobiliście mi dzieciństwo, a teraz jako dojrzały facet życzę wam wszystkiego najlepszego", "Napisali naprawdę zwariowaną, ale niesamowitą historię", a jednemu z widzów utwór spodobał się tak bardzo, że narzekał tylko na jedno: "Ta piosenka ma jedną wadę. Jest za krótka!". Wielu fanów apelowało wprost do wokalisty: "Michał, nie schrzań tego! Dostałeś drugą szansę, doceń, bo więcej nie będzie!".

Mandaryna o powrocie do Michała Wiśniewskiego

Para nigdy nie zaprzeczała, że znów jest razem, a Marta Wiśniewska przyznała, że niczego nie musiała ukrywać przed dziećmi.

Nie pytamy się siebie o zgodę, czy można wejść w związek. Nie, jest tak. To w ogóle nie była taka sytuacja, ona się jakoś tak po prostu zadziała. Nie musiałam przyjść i powiedzieć moim dzieciom: Słuchajcie, wracam do waszego taty. Tylko to się po prostu w jakiś sposób zadziało - mówiła w rozmowie z Plejadą.

Piosenkarka z nadzieją patrzy w przyszłość i nie ukrywa, że ma świadomość, jak bacznie para jest obserwowana.

Cieszę się, że przez te 21 lat okazało się, że to jest moment, w którym możemy się nie minąć i żeśmy to wykorzystali. Mam nadzieję, że będzie fajnie. Wiem, że będziemy obserwowani i komentowani. Na razie trzymamy się za ręce i idziemy do przodu - dodała.

Sam Wiśniewski potwierdził wcześniej, że ich relacja odżyła pod koniec czerwca 2025 roku, a Mandaryna wielokrotnie podkreślała, że to nie jest żadna akcja promocyjna, tylko prawdziwe uczucie. Reakcje na "Będzie, było" pokazują, że fani biorą tę historię za dobrą monetę i mocno trzymają za parę kciuki.

Zobacz także: