Konrad Skolimowski znów rozgrzał show-biznes, a tym razem zrobił to przy okazji własnego święta. Podczas hucznych obchodów 30. urodzin w Siemiatyczach piosenkarz znany jako „król latino” w rozmowie z dziennikarką portalu Kozaczek bez ogródek rozliczył się z konkurencją, celując przede wszystkim w warszawskich raperów. Padło zdanie, które środowisko hip-hopowe może mu długo pamiętać.
WIDEO…
Skolim kpi z warszawskich raperów na urodzinach
Zapytany o swoje gigantyczne zarobki, Skolim nie krył się za fałszywą skromnością. Wokalista stwierdził, że luksus prezentowany przez stołecznych wykonawców to w dużej mierze kreacja na potrzeby zasięgów, a jego realne możliwości finansowe deklasują rywali.
Uważam, że wśród artystów, wśród tych warszawskich pozerów, mógłbym ich wszystkich kupić naraz. Tych raperów, którzy wynajmują na przykład fury czy coś, mogę ich kupić wszystkich - wypalił.
Chwilę później zastrzegł asekuracyjnie, że „pieniądze to nie wszystko” i że w życiu liczą się też marzenia oraz ambicje, ale szybko wrócił do podkreślania swojej dominacji. Zaznaczył, że muzycznie szanuje innych wykonawców, jednak na gruncie finansowym „nie ma podjazdu żaden człowiek, żaden raper, popowiec czy rocker”.
Nie ma podjazdu żaden człowiek, żaden raper, popowiec czy rocker. Szanuję ich muzycznie, natomiast jeśli wchodzimy na ten aspekt finansowy, to ja kocham Polskę, kocham ludzi, mogę ich wszystkich na raz wykupić - dodał.
Warto przypomnieć, że tuż po 30. urodzinach Skolim wystąpi na PGE Narodowym wraz z innymi artystami w ramach głośnej imprezy.
Skolim buduje biznesowe imperium i zapełnia kluby
Mocne słowa nie padły w próżni. Skolim od czterech lat, od przeboju „Wyglądasz idealnie”, zamienia niemal każdy singiel w ogólnopolski hit i zapełnia kluby po brzegi. Równolegle rozwija rozbudowane biznesy. Media podają, że jego roczne wpływy z samych koncertów mogą sięgać około 37 milionów złotych, a obok tego sprzedaje perfumy, ubrania, napoje i przekąski.
Największe zyski przynosić mu mają właśnie perfumy, o czym sam opowiadał w wywiadach. W jego portfolio znalazły się też różowe stacje paliw oraz pensjonat „Willa Drako” w Międzyzdrojach, który od 2026 roku wynajmuje pokoje. Elementem tego komercyjnego imperium jest również sygnowana jego pseudonimem kiełbasa, którą fani zajadali się na urodzinowym festynie w Siemiatyczach.
Sam jubileusz miasto przygotowało z rozmachem. Z okazji przyjazdu gwiazdora pomalowano drogi na różowo, a Skolim zjawił się na imprezie różową limuzyną. Pytanie, czy wokalista przesadził, czy po prostu powiedział głośno to, czego inni woleli nie mówić, pozostaje otwarte, ale biorąc pod uwagę jego wcześniejsze spięcia w branży, ostatniego słowa w tej dyskusji zapewne jeszcze nie usłyszeliśmy.
Zobacz także:
- Zaskakujące słowa Skolima o "Tańcu z Gwiazdami". Weźmie udział? Padła konkretna odpowiedź
- Skolim ma dwóch synów. Nagle zabrał głos ws. ich matki