Sandra Kubicka pokazała, co zrobiła tuż po rozprawie rozwodowej z Baronem
25 lutego 2026 roku Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron stawili się w warszawskim sądzie na rozprawie rozwodowej. Ta, choć trwała zaledwie kilkanaście minut, utrzymana była w wyjątkowo napiętej atmosferze. Teraz modelka zdradziła, co zrobiła tuż po opuszczeniu sali sądowej.

Choć początkowo ukrywali swoją relację, z czasem związek Sandry Kubickiej z Aleksandrem Milwiwem-Baronem znalazł się na świeczniku show-biznesu. Piękni, utalentowani i sławni uznawani byli za istną power couple, a o ich spektakularnych zaręczynach mówili wszyscy. W kwietniu 2024 roku zakochani wzięli ślub w gronie najbliższych, a miesiąc później przywitali na świecie synka, Leonarda. Niestety, ich szczęście nie trwało długo, a pod koniec 2024 roku modelka złożyła pozew o rozwód. Gdy termin rozprawy zbliżał się wielkimi krokami Kubicka i Baron w czerwcu 2025 roku odwołali postępowanie rozwodowe i ogłosili wielki powrót. Niedługo później para ponownie się rozstała. W środę 25 lutego 2026 roku odbyła się pierwsza rozprawa rozwodowa modelki i muzyka, która trwała zaledwie kilkanaście minut. Teraz celebrytka zdradziła kulisy. To zrobiła tuż po wyjściu z sądu.
To Sandra Kubicka zrobiła po ekspresowej rozprawie rozwodowej z Baronem
25 lutego 2026 roku Sandra Kubicka i Baron spotkali się na rozprawie rozwodowej w jednym z warszawskich sądów. Choć rozprawa trwała zaledwie 15 minut, wyroku nie ogłoszono, a emocje sięgnęły zenitu. Zarówno Baron, jak i Sandra Kubicka byli wyraźnie zdenerwowani, nie zabrakło też gorzkich słów i emocjonalnej gestykulacji.
Zaledwie kilka godzin po opuszczeniu sali sądowej modelka zabrała głos w sprawie. Za pośrednictwem Instagrama opublikowała imponujący bukiet białych róż z wymownym podpisem:
100 róż, bo teraz na 100%
Sandra Kubicka o rozprawie rozwodowej z Baronem
Tuż po powrocie do domu modelka postanowiła ukoić swoje emocje i w domowym zaciszu skupić się wyłącznie na sobie. Jak relacjonowała na InstaStories, tuż po powrocie do domu zasiadła na swojej wygodnej kanapie, otuliła się ciepłym kocem i skusiła się na seans najnowszego serialu Amazon Prime Video "DODA" o życiu i karierze Dody.
Dzisiaj zarezerwowałam sobie dzień dla siebie i na kanapie mam zamiar go spędzić, zamówić sobie sushi. Odpalam właśnie serial, dokument o Dodzie, bo moja mama do mnie zadzwoniła i oglądała z moją babcią
W dalszej części nagrania modelka odniosła się również do mediów, które pojawiły się na jej rozprawie rozwodowej z Baronem.
Wy nawet nie zdajecie sobie sprawy, co oni wyczyniali na miejscu, to była tragedia. To jest przykre bardzo, nie wiem dlaczego sąd ich wpuszcza
Zobacz także:
- Sandra Kubicka zabrała głos po rozprawie rozwodowej z Baronem. "Teraz na 100%"
- Tak Sandra Kubicka zachowała się tuż po wyjściu z sądu! Te kadry zaskoczyły najbardziej

