Największy rywal Tomasza Mackiewicza komentuje jego wyprawę na Nanga Parbat! Co powiedział Simone Moro?


Największym marzeniem Tomasza Mackiewicza było zdobycie szczytu Nanga Parbat - jego siódma wyprawa zakończyła się dramatem. Choć według relacji jego towarzyszki, Elisabeth Revol, udało im się zdobyć szczyt, w wyniku pogarszającego się stanu zdrowia Mackiewicz utknął na nim. W sieci pojawiają się informacje, dlaczego Tomkowi tak bardzo zależało na zdobyciu właśnie Nanga Parbat. A chodzi ponoć o największego rywala Mackiewicza!
Zobacz: Elizabeth Revol o wstrząsających szczegółach zejścia z Nanga Parbat! Dlaczego zostawiła Mackiewicza?
Dlaczego Mackiewicz podjął siódmą próbę zdobycia Nanga Parbat? Helena Pyz, misjonarka i lekarz w Indiach, do których Mackiewicz trafił w 2000 roku, by przez 6 miesięcy pracować jako wolontariusz, tłumaczy, że chodziło o ambicję i męski honor:
Mnie się wydaje, że chodziło o tego Simone Moro, którego nie cierpiał. Panowie się kiedyś przyjaźnili, potem się rozstali. Na Tomka chyba zadziałało to, że on zdobył ten szczyt. I to w krótkim czasie po tym, jak jemu się to nie udało. Sądzę, że Tomek chciał pokazać, że on jeszcze dojdzie tam. Mało tego - moim zdaniem - Tomek zachowywał się wtedy nieszlachetnie. On mówił, że niemożliwym jest, by w tak krótkim czasie i przy panujących wtedy warunkach Moro wszedł na szczyt. Tomek minął się z Włochem, który po jego rezygnacji piął się w górę
Simone Moro zdobył Nanga Parbat zimą 2016 roku, wtedy też próbę podjął Mackiewicz. Polak kwestionował sukces Moro na podstawie opublikowanych przez niego zdjęć, twierdząc, że Moro niekoniecznie musiał stanąć na szczycie - podają sportwefakty.wp.pl.
Teraz Simone Moro sam zabrał głos w sprawie wyprawy Tomasza Mackiewicza. Co powiedział? Sprawdźcie na kolejnych slajdach.

Foto IPP/Max – Milano 21/02/2013 – Nella Simone Moro alpinista fot ItalyPhotoPress/REPORTER
Simone Moro złożył kondolencje rodzinie Mackiewicza:
To dziwne uczucie. Radość z powodu uratowania Elizabeth, która miesza się z ciężarem wiedzy o tym, że Tomek Mackiewicz został na Nandze. Miał nadzieję, że w końcu uda mu się na nią wejść i spełnić swoje marzenie. Ale nie za taką cenę - cytują himalaistę sportowefakty.wp.pl
Moro pogratulował również polskiej ekipie, która podjęła się akcji ratowniczej:
Gratulacje dla Denisa Urubki, Adama Bieleckiego, Piotra Tomali i Jarosława Batora za siłę i wartości, które pokazali podczas akcji ratunkowej – tak ciężkiej i tak szybkiej. Byli świetni. Składam także podziękowania Krzysztofowi Wielickiemu, który nie wahał się i wysłał wspinaczy spod K2 na ratunek. Gratulacje również dla pakistańskich pilotów śmigłowców, którzy byli w stanie latać w tej ekstremalnej sytuacji

Ratownicy uratowali Elisabeth Revol, która o własnych siłach zeszła do poziomu 6000 metrów. Jej stan jest coraz lepszy. W szpitalu we Francji udzieliła wywiadu na temat wydarzeń na Nanga Parbat i akcji ratunkowej.

Nie wiem, trudno mi mówić, czy słusznie zrobiła, czy nie. W tej chwili jestem daleki od ocen moralnych czy etycznych. Wydaje mi się, że byli ze sobą na tyle zżyci i Eli na tyle dobrze widziała jego ograniczenia w poruszaniu się, że gdyby istniała jakaś szansa zejścia razem, zrobiliby to - ocenia Piotr Pustelnik.

Anna Solska jest drugą żoną Tomasza Mackiewicza i mamą 6-letniej Zoi. Rodzina mieszkała na stałe w Irlandii. 9-letni Maks oraz 7-letnia Tonia to dzieci z pierwszego związku himalaisty. Mackiewicz był bardzo związany ze swoimi dziećmi.

- Tonia, córka, obraziła się na moją siostrę. Zapytała: to co, nie będziemy jeździć już na wakacje do taty? Maksio płakał. Już wcześniej miał złe przeczucie, bardzo prosił tatę, by nie jechał. One już widzą, że tata został na górze. Że nie wróci - powiedziała Sulikowska w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.