Pola Wiśniewska, piąta żona Michała Wiśniewskiego, mierzy się ostatnio z niełatwym czasem. Kobieta jest obecnie w trakcie szeroko komentowanego w mediach rozwodu z liderem "Ich Troje". Jednocześnie na swoim Instagramie Pola relacjonuje w części swoją codzienność. Tym razem nie miała dla fanów pozytywnej wiadomości.

WIDEO

player placeholder

Pola Wiśniewska przekazała informację o chorobie dzieci

Pola Wiśniewska, piąta żona Michała Wiśniewskiego, rozwija się zawodowo w roli influencerki. Chętnie relacjonuje swoje życie w mediach społecznościowych, a także utrzymuje kontakt z fanami na Instagramie. Co więcej, z dumą podkreśla, że jedną z jej najważniejszych ról życiowych jest rola mamy, z którego to względu napisała książkę "Matka Pola", gdzie przedstawia blaski i cienie macierzyństwa. Te pierwsze dały jej się we znaki właśnie teraz.

Jeszcze 15 lipca 2026 roku Pola Wiśniewska udostępniła na InstaStories zdjęcie z synkiem na piersi, sygnalizując, że zachorował on na Bostonkę.

Zobacz także:

U nas Bostonka. A jak u was?

- napisała wówczas Pola.

Zaledwie dzień później, 16 lipca jasne stało się, że Wiśniewska ma na barkach kolejne wyzwanie związane z chorobą swoich dzieci. O poranku opublikowała na Instagramie zdjęcie z główką synka Falco na ramieniu, informując, że on również zachorował. Jednocześnie Pola podkreśliła, że spędza czas wspólnie z dziećmi i wyraziła nadzieję na lepsze chwile, co w kontekście ostatnich medialnych wydarzeń wybrzmiewa wyjątkowo mocno.

Sytuacja jest taka, że Falco też jest chory. Tak że siedzimy sobie wszyscy razem i czekamy na lepsze dni

- napisała Pola Wiśniewska.

Tak Pola Wiśniewska przekazała dzieciom informację o rozwodzie z Michałem Wiśniewskim

Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski doczekali się dwóch synów: pięcioletniego Falco i trzyletniego Noela. W programie "Galatyka Plotka" zrelacjonowała, jak wyglądało przekazanie dzieciom informacji o rozstaniu rodziców.

To wyszło bardzo naturalnie, ja im dawkowałam te informacje, ale wiesz, maluchy są małe, bo Falco ma pięć, Noel ma trzy lata, więc mówię, że to wyszło bardzo naturalnie. Ja powiedziałam, poinformowałam o tym Falco, on coś tam dopytał i na tym rozmowę zakończył, ale przyszedł po dwóch godzinach i zapytał o kolejną rzecz (...) trzeba pamiętać o tym, że dzieci mają ograniczone możliwości przyjęcia. I dawkować te informacje. Aczkolwiek to są rzeczy, na które nie da się do końca przygotować, bo też nie mamy pewności co do tego, jak dzieci zareagują na takie informacje

- mówiła Pola Wiśniewska.

Warto też zaznaczyć, że po czasie głos w sprawie dzieci Poli i Michała Wiśniewskich zabrał prawnik muzyka.

Zobacz także:

Pola Wiśniewska poinformowała o chorobie syna
fot. Instagram wisniewska_pola