Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski tworzyli małżeństwo przez ponad 20 lat. Prezenterka i dziennikarz doczekali się dwóch synów - 29-letniego Franciszka i 20-letniego Juliana. Ich związek zakończył się głośnym rozwodem w 2020 roku. Kurzajewski związał się z Katarzyną Cichopek. Smaszcz z kolei odnalazła szczęście u boku tajemniczego mężczyzny. Ostatnio prezenterka pojawiła się w podcaście "VIVA! Bez tabu" prowadzonym przez Mariolę Bojarską-Ferenc. W szczerej rozmowie opowiedziała o tym, jak obecnie wygląda jej życie. W pewnym momencie prowadząca zapytała ją o relacje synów z Katarzyną Cichopek. Co miała do powiedzenia na ten temat? 

WIDEO

player placeholder

Paulina Smaszcz wprost na temat relacji synów z Katarzyną Cichopek. 

Paulina Smaszcz nie zwalnia tempa. W jej życiu dzieje się naprawdę sporo, o czym chętnie opowiada zarówno na swoim instagramowym profilu, jak i przed kamerami. Zmiany zachodzą w zasadzie na każdej płaszczyźnie. Ostatnio Smaszcz zaskoczyła metamorfozą w "Dzień dobry TVN". Teraz w podcaście "VIVA! Bez tabu" podzieliła się wyznaniem, które z pewnością zaskoczy wiele osób. Chodzi o relacje jej synów z Katarzyną Cichopek. 

Ja wcale nie mam nic przeciwko, że na przykład moi synowie, akurat Franek nie, ale Julek tak, ma bardzo dobry kontakt z panią nową żoną mojego byłego męża. Nie będę wymieniać imienia i nazwiska, ale wszyscy wiedzą. Natomiast ja się z tego bardzo cieszę - przyznała. 

Prezenterka została zapytana również o to, czy jest szansa, by kiedyś wszyscy zasiedli przy jednym stole. 

Zobacz także:

Jak on się ze mną rozliczy, godnie, już prawie siedem lat od rozwodu, a jeszcze się nie rozliczył. Więc jak się godnie rozliczy - to tak - stwierdziła. 

Paulina Smaszcz o wychowaniu synów. "Moja synowa i dziewczyny są mi bardzo za to wdzięczne"

W tym samym wywiadzie z Mariolą Bojarską-Ferenc Smaszcz opowiedziała również o wartościach, które chciała przekazać swoim synom. Jak twierdzi, od początku zależało jej na tym, by wyrośli na odpowiedzialnych, samodzielnych mężczyzn.

Ja synów wychowałam na partnerów, a nie, że kobieta to jest postać służalcza w jego życiu. Moi synowie potrafią gotować, sprzątać, prasować, po prostu są samodzielnymi ludźmi, a nie ofiarami losu, które nic nie potrafią. Cieszę się, że moja synowa i dziewczyny są mi bardzo za to wdzięczne - mówiła. 

Zobacz też: