Reklama

We wtorkowy poranek Blairstown w stanie New Jersey obiegła wiadomość, która szybko przestała być tylko lokalnym dramatem. W pożarze domu zginęli Paul Avery oraz jego żona Sheila. Strażacy dotarli na miejsce tuż przed godziną 1:00 w nocy i wynieśli ich z płonącego budynku, jednak mimo natychmiastowej akcji ratunkowej oboje zmarli później w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń.

Sprawa nie jest zamknięta. Przyczyny pożaru pozostają nieustalone i są przedmiotem śledztwa. To właśnie ten brak odpowiedzi podbija poczucie szoku: wszystko wydarzyło się nagle, w środku nocy, w miejscu, które miało być bezpieczną przystanią.

Paul Avery i jego żona nie żyją. Zginęli w pożarze

Dla mieszkańców okolicy to strata, której nie da się przewinąć jak sceny w serialu. Z relacji bliskich wynika, że Paul Avery był osobą mocno obecną w życiu lokalnej społeczności, a jego brak ma być coraz bardziej odczuwalny z upływem czasu. W takich chwilach szczególnie wybrzmiewa, że tragedia dotknęła nie tylko rodzinę, ale i ludzi, którzy znali ich na co dzień.

Zawsze mówiłem, że to najciekawszy człowiek na świecie. Kiedy spojrzy się na wszystko, co zrobił: aktorstwo, skoki spadochronowe, służba w Wietnamie, założenie gazety - naprawdę taki był
wspominał dziennikarz Joe Phalon.
Myślę, że bardzo nam go zabraknie i z czasem to stanie się jeszcze bardziej odczuwalne
dodał.

Informację o śmierci rodziców potwierdziła córka pary, Kyle Avery, publikując wpis w mediach społecznościowych. Podkreśliła, jak silna była więź w rodzinie i jak bardzo byli kochani. To jeden z tych komunikatów, po których trudno przejść obojętnie, bo zostaje w nim proste, ludzkie nie mieści się w głowie.

Tak bardzo ich kochaliśmy, a oni kochali nas i nikt nigdy nie musiał się zastanawiać, czy tak właśnie było
napisała.

Nie jest to jedyna głośna śmierć, która wstrząsnęła Hollywood w ostatnim czasie. Warto przypomnieć, że zmarła 35-letnia gwiazda kultowego horroru „The Ring”.

Kim był Paul Avery? Aktor miał bogatą karierę

Widzowie zapamiętali Paula Avery’ego przede wszystkim jako barmana Hughie’ego z serialu „Wszystkie moje dzieci” - rolę grał przez 12 lat, budując rozpoznawalność w świecie telewizji. Pojawił się także w „Supermanie” z 1978 r. oraz w popularnych serialach „Soap” i „Three’s Company”.

Ale jego biografia nie kończyła się na planach zdjęciowych. Avery służył w Wietnamie jako szef załogi śmigłowca. Miał też pasje, które trudno nazwać zwykłymi: interesował się lotnictwem i skokami spadochronowymi, a po zakończeniu służby wojskowej latał rekreacyjnie.

Kiedy zakończył aktorski etap, nie zniknął z życia publicznego - po prostu zmienił kierunek. Na emeryturze związał się z dziennikarstwem: pracował dla „New York Timesa”, a później założył i prowadził lokalny tytuł „Ridge View Echo”.

Ostatnie lata jego życia były jednak przede wszystkim czasem opieki i odpowiedzialności. Po udarze, który Sheila przeszła w 2018 r., Paul Avery został jej pełnoetatowym opiekunem.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...