Bianka Chajzer za sprawą związku z ponad dwie dekady starszym Filipem Chajzerem szybko stała się tematem w polskich mediach początkowo jak osoba anonimowa. Po ślubie wraz z mężem zdecydowali się nie ukrywać jej wizerunku. Bianka szybko pojawiła się w telewizji, a także w podcaście nagranym razem z Filipem Chajzerem. Trudno nie zauważyć, że internauci wciąż zainteresowani są dziewczyną, która na naszych oczach szturmem wchodzi w polski show-biznes. A czym zajmowała się wcześniej?

WIDEO…

player placeholder

Wyszło na jaw, czym kiedyś zajmowała się Bianka Chajzer

Z opowieści małżonków wynika, że poznali się w studiu podcastowym, gdzie dziewczyna miała pracować jako "producentka". Choć nazwa jej roli wzbudziła w opinii publicznej wiele kontrowersji, a internauci niejednokrotnie zarzucali jej fałszowanie swojego doświadczenia zawodowego, to okazuje się, że Bianka może pochwalić się też wykonywaniem innych prac w przeszłości.

Przed ślubem, kiedy jeszcze posługiwała się innym nazwiskiem, Bianka zajmowała się promocją jednego z salonów masaży, m.in. w mediach społecznościowych. W sieci do dziś dostępne są nagrania, na których Bianka, jeszcze przed metamorfozą, zachęca klientów do skorzystania z konkretnych usług.

Zobacz także:

Każdy dzień spędzony tutaj to dla mnie coś wyjątkowego. Mogę obserwować, jak dłonie naszych wspaniałych terapeutek dają szczęście, ulgę i odprężenie naszym klientom

- słyszymy w nagraniu Biankę.

Jak wiadomo, w przeszłości można ja było również zobaczyć na szklanym ekranie telewizorów, a wszystko za sprawą jej roli w "Ukrytej prawdzie". Ostatnio ujawniono szczegóły jej udziału w produkcji.

Bianka Chajzer wystąpiła w "Ukrytej prawdziwe". Ile zarobiła?

Na tym, że media przypomniały o roli Bianki w jednym z odcinków "Ukrytej prawdy", nie poprzestano. Wschodząca gwiazda w drugim nagranym z Filipem Chazjerem podcaście postanowiła zaspokoić ciekawość wielu widzów i wyjawić, za jaką stawkę zgodziła się zagrać w paradokumencie.

Choć Filip musiał dopytywać małżonkę, a ta sama niechętnie chciała powiedzieć wprost o kwocie, to ostatecznie zdecydowała się przyznać mężowi i oglądającym rozmowę internautom, że za trzy dni planu zdjęciowego miała zarobić 5 tysięcy złotych. Niedługo później aktorka skomentowała zarobki Bianki Chajzer w "Ukrytej prawdzie", zarzucając młodej dziewczynie szerzenie dezinformacji.

Kwota, która tu pada, to jest jedna wielka abstrakcja. (...) Wynegocjowała sobie nieco lepszą stawkę, no ale ona nie sięgała do tych pięciu koła za trzy dni. (...) Denerwuje mnie takie szerzenie deepfake'ów i kłamstw w internecie na temat naszego zawodu

- grzmiała Marlena Ługowska na Instagramie.

Zobacz także:

Bianka Chajzer pracowała w salonie masażu
fot. Instagram hai.thai