Od wielu dni w rodzimym show-biznesie nie mówi się o niczym innym, jak o związku Mandaryny i Michała Wiśniewskiego. Para wróciła do siebie po 21 latach, krótko po rozstaniu lidera Ich Troje z piątą żoną. Informacja ta wyraźnie ucieszyła szerokie grono fanów, którzy od pierwszej chwili deklarują, że trzymają kciuki za ich happy end. Tymczasem Mandaryna pokazała dowód na to, że ich związek został nawet wykorzystany w szczytnym celu.
WIDEO…
Mandaryna i Michał Wiśniewski zeszli się po latach
Powrót Marty "Mandaryny" Wiśniewskiej i Michała Wiśniewskiego wywołał ogromne poruszenie, bo dzieje się po ponad dwóch dekadach od ich rozstania. W tle pojawia się też nowy kontekst z życia lidera Ich Troje: informacja o jego rozwodzie z piątą żoną, Polą. To właśnie za sprawą jej wypowiedzi i zarzutów o zdradzie, lider Ich Troje był zmuszony ujawnić relację z Mandaryną. Jednocześnie stanowczo zdementował, by zdradził z nią Polę.
Po kilku dniach ciszy głos zabrała także Marta Wiśniewska, która również potwierdziła związek z Michałem. W kolejnym wywiadzie dla Pomponika przyznała, że rozgłos jest dla niej miły, a internetowe reakcje potrafią ją szczerze rozbawić.
To jest dla mnie szalenie miłe, bo tych artykułów rzeczywiście jest bardzo dużo. Niektóre memy są tak zabawne, że aż je kolekcjonuję, bo sprawiają mi dużo radości. Natomiast zamierzam być szczęśliwa, to chyba w sumie fajnie
Dodała także:
Zamknęłam oczy, otworzyłam, jestem dalej w 2005. Ale, mam nadzieję, z mądrością, doświadczeniem i wiedzą z 2026. Wszystko się różni, jesteśmy 21 lat starsi. Po prostu budujemy coś naprawdę na przyjaźni, zrozumieniu, przestrzeni, czymś naprawdę miłym, co nam się przydarzyło. I fajnie
Chłopiec wykorzystał związek Mandaryny i Michała Wiśniewskiego w szczytnym celu
Mandaryna miała właśnie okazję po raz kolejny przekonać się, jak wielkie zatrzęsienie w mediach wywołał jej związek z Michałem. Pewien 8-latek z Warszawy postanowił wykorzystać związek Wiśniewskiego z Martą w szczytnym celu. W miniony weekend sprzedawał pod Pałacem Kultury w stolicy lemoniadę, zbierając pieniądze na swoje leczenie. By zyskać szerszy rozgłos, chłopiec przykleił na banerze ogromne twarze Michała i Mandaryny, zaznaczając, że z to połączenie daje miłość. Niżej można było przeczytać:
Lemoniada, która pomaga
Na tym nie poprzestał. By zachować całe stoisko w spójnym tonie, sprzedawał lemoniadę o smaku... mandarynki i wiśni! Zainteresowanie było ogromne, a przechodnie tłumnie zatrzymywali się, robiąc zdjęcia i oczywiście, kupując lemoniadę. Dzięki temu 8-latkowi udało się wyprzedać cały asortyment.
Całe zdarzenie nie umknęło uwadze Mandaryny, która udostępniła filmik o inicjatywie chłopca w swoich w mediach społecznościowych. Jak dowiadujemy się z opisu zbiórki 8-latka, choruje on na DMD - śmiertelną chorobę mięśni. Cel jego zbiórki wyznaczono na aż 15 milionów złotych.
Zobacz także:
Jacek z "Love is Blind" wbił szpilę Julicie? Jedno zdanie mówi wszystko


















