Marta "Mandaryna" Wiśniewska i Michał Wiśniewski ponad dwie dekady temu stanowili najbardziej rozpoznawalną parę w polskim show-biznesie. O ich ślubie na biegunie krążą legendy do dziś, co można powiedzieć również o równie głośnym rozwodzie. Nic dziwnego, że powrót gwiazdorskiej pary po dwóch dekadach wywołał tyle emocji zarówno w mediach, jak i wśród fanów. Po oficjalnym ogłoszeniu związku z Michałem i rozpoczęciu przygody w "Tańcu z Gwiazdami" Mandaryna zdecydowała się udzielić szczerego wywiadu.
WIDEO…
Mandaryna szczerze o związku z Michałem Wiśniewskim. Nie mieszkają razem
Mandaryna w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan w podcaście "Z bliska" wyznała, że choć łącząca ją 20 lat temu miłość z Michałem była ogromna, to cieszy się, że teraz mogą wspólnie odkrywać to uczucie na nowo, z pełnym bagażem życiowych doświadczeń.
Ta miłość z 2005 roku, ona była ogromna, ale ona była tak duża, że momentami nie umieliśmy jej okiełznać i to było też dla nas po części trochę trudne. Mieliśmy wtedy po 20 parę lat i musieliśmy chyba rzeczywiście 20 lat poczekać na to, żeby się nie minąć i żeby spróbować poznać się na nowo. On zawsze był w moim życiu. Daleko, ale był. (...) Teraz odkrywam go na nowo. To jest ten sam człowiek, a jednak dla mnie nowy - mówiła Wiśniewska w podcaście "Z bliska".
Po pytaniu prowadzącej o to, jak wygląda ich codzienne wspólne życie i kto komu robi poranną kawę, Wiśniewska od razu przyznała, że na ten moment wciąż nie udało im się razem zamieszkać.
My jeszcze ze sobą nie mieszkamy. (...) Jesteśmy trochę jak nastolatki. To też dość przyjemne, że tak - zamierzamy ze sobą zamieszkać, ale może to będzie - nie wiem - październik? Na razie się trochę tak "łapiemy". ale to nie ma znaczenia, bo i tak on jest obok - mówiła Mandaryna.
Już wcześniej Mandaryna szeroko komentowała wsparcie Michała Wiśniewskiego w "Tańcu z Gwiazdami". Co więcej, w rozmowie okazało się, że ukochany "wprowadza do jej życia porządek" i pomaga jej również w sprawach zawodowych, co wywołało niemałe zdziwienie w Rozenek-Majdan.
Naprawdę? Michał Wiśniewski? Ja myślałam, że powiesz, że wprowadza szaleństwo - skwitowała prowadząca rozmowę.
W trakcie podcastu Mandaryna odniosła się też do snutych teorii o tym, że jej związek z liderem "Ich Troje" jest jedynie sztuczką marketingową.
Mandaryna celowo wróciła do Michała Wiśniewskiego akurat przed "Tańcem z Gwiazdami"?
Powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego zbiegł się w czasie z rozpoczęciem przygody artystki w "Tańcu z Gwiazdami", co wywołało falę spekulacji. Internauci zaczęli domniemywać, że powrót muzyków do siebie po dwóch dekadach nie jest wywołany ich odrodzonym uczuciem, a marketingowym celem i chęcią zdobycia popularności, która mogłaby się przydać piosenkarce szczególnie w trakcie trwania tanecznego programu. Po pytaniu Rozenek-Majdan o takie doniesienia Mandaryna postanowiła szczerze powiedzieć, że nie byliby z Michałem na tyle "sprytni", żeby zaplanować tego typu strategię.
To nie jest marketing. No my naprawdę pokochaliśmy się na nowo. Bez "Tańca z Gwiazdami" i bez tych koncertów, i tyle - stanowczo podsumowała temat Wiśniewska.
Zobacz także:
- Burza po tańcu Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami". Rodowicz wygadała się ws. not, prawda wyszła na jaw
- Wiśniewski nazwał Mandarynę "miłością życia", nie została mu dłużna. Powiedziała wszystko przed naszą kamerą