Ostatnio o rodzinie Lewandowskich jest wyjątkowo głośno. Wszystko za sprawą wielkich zmian, jakie zaszły w ich życiu po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych. Robert Lewandowski rozpoczął nowy etap swojej kariery w Chicago Fire, a jego bliscy musieli odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości. W mediach sporo mówiło się o tym, że małżeństwo intensywnie poszukuje nowego domu za oceanem. Okazuje się, że sprawa wciąż jest w toku, a Lewandowskiej ma się to coraz mniej podobać.
WIDEO…
Anna Lewandowska i Robert Lewandowski mają poważny problem. "Rynek nieruchomości nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać"
Ostatnio Anna Lewandowska opowiedziała wprost o codzienności w USA. Trenerka fitness przyznała wówczas, że nie może przyzwyczaić się do zmiany strefy czasu. Problemy Lewandowskich na tym się jednak nie kończą. Okazuje się, że wciąż nie znaleźli odpowiedniego domu.
Anna i Robert wciąż nie znaleźli swojego wymarzonego domu w Chicago. Nie są z tego powodu zadowoleni, bo wciąż muszą mieszkać w hotelu. Okazało się, że amerykański rynek nieruchomości nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać. W Hiszpanii mieli piękny dom z basenem, blisko plaży i blisko centrum miasta. W Chicago ciężko znaleźć im podobną nieruchomość. Anna sporo czasu spędza sama z dziećmi w hotelu. Gdy Robert pracował w Hiszpanii, częściej bywał w domu. W Stanach Zjednoczonych odległości pomiędzy kolejnymi spotkaniami są większe, a Robert sporo lata. Anna nie jest z tego powodu zbyt zadowolona - przekazał informator Pudelka.
Robert Lewandowski o kulisach wyboru Chicago. "To był jeden z czynników"
Na niedawno zorganizowanej konferencji Lewandowski opowiedział o kulisach przeprowadzki i swojej decyzji. Dlaczego wybrał akurat klub w Chicago? Jak wyjaśnił, nie chodziło wyłącznie o sam kontrakt, lecz przede wszystkim o zaangażowanie władz klubu i wizję wspólnej przyszłości.
Może nie byłem pod wrażeniem oferty jako oferty, tylko tego, jak klub się starał i jak mu zależało na tym, żebym tu przyszedł – począwszy od mojego pierwszego spotkania z trenerem w Barcelonie, jak wyglądały inne spotkania. To, jaki projekt mi przedstawili, jak klub się rozwija. Było wiele aspektów, które zrobiły na mnie wrażenie. Takie zaangażowanie ma dla mnie znaczenie. To był jeden z czynników, dla których zdecydowałem się przyjść do Chicago - mówił.
Zobacz też:

















