Ewa Farna z chłopakiem na koncercie. Gwiazda pokazała się w BARDZO krótkiej sukience! ZDJĘCIA

East News

East News
Ewa Farna w seksownej mini. Piosenkarka w towarzystwie swojego chłopaka wybrała się na muzyczną imprezę w Czechach i zaskoczyła swoją stylizacją. Ostatnio Ewa zaliczyła małą wpadkę zakładając długą żółtą suknię, która optycznie dodawała jej kilka kilogramów. Tym razem gwiazda zdecydowała się pokazać swoją figurę w bardzo krótkiej kreacji. Ewa Farna na koncercie zaprezentowała się w małej czarnej, którą zestawiła z żółtą marynarką, szarą torbą i butami w tym samym kolorze.
Zobaczcie, jak Ewa Farna prezentowała się w krótkiej sukience na imprezie! Udana stylizacja?
Zobacz także: ZDENERWOWANA EWA FARNA OSTRO O SWOJEJ WADZE: TO NIE WASZA SPRAWA!

East News

East News

East News

East News
Żaden facet mi nie powiedział niczego złego o moim wyglądzie. Ale też facet jest dla mnie motywacją do zmiany, bo nie będę ściemniać, że nie chcę dla niego dobrze wyglądać. Ale nie dlatego, że on mnie zmusza, tylko dlatego, że jest wspierający, że ja bym chciała być dla niego taka „wow”- zdradziła gwiazda.
Zobaczcie, jak prezentuje się Ewa Farna. Ona wie, jak podkreślić swoje kobiece wdzięki!

East News
Ewie i Martinowi serdecznie gratulujemy!
Zobacz też: Dziennikarz zapytał Ewę Farną, czy jest lesbijką, bo... ma włosy na rękach! Ale to nie wszystko!
Więcej: Ewa Farna o metamorfozie Agnieszki Chylińskiej: "Zaryzykowała, mogła stracić fanów!"

East News
Martin, jak wszyscy, ma swoje zalety i wady. Ale ja, jak kocham, to nie grymaszę. Uważam, że bliską osobę trzeba akceptować w całości, razem z dobrymi i złymi cechami charakteru. Patrzę na życie realnie. Uważam, że noszenie bez przerwy różowych okularów, byłoby nudne i wykrzywiałoby obraz rzeczywistości. My z Martinem naprawdę bardzo się lubimy. Ale co ważne, żadne z nas nie ma skłonności do tego, by zmieniać ukochaną osobę według własnych upodobań. Jeżeli się zmieniamy, to dzieje się bardzo naturalnie- Ewa Farna mówiła w rozmowie z magazynem "Party".
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.