Na każdej imprezie są lepiej i gorzej ubrane gwiazdy. Niektóre tylko czasem zaliczają wpadki, inne zaś robią to notorycznie. Jednak takiego dramatu jak na gali "Moda i Styl" nie widzieliśmy już dawno.

Każda z przybyłych pań, oprócz prowadzącej Pauliny Sykut i Weroniki Marczuk w zwykłej małej czarnej, każda popełniła modowe samobójstwo.

Najgorzej wypadła partnerka Szymona Wydry - atłasowa turkusowa sukienka, cieliste, połyskliwe rajstopy, a do tego dopasowane pod kolor sukienki turkusowe sandałki! Strój rodem z wiejskiego wesela.

W podobnym klimacie "zwariowanych lat 90." wystroiła się Dominika Gawęda, która uświetniła ten wieczór swoim występem. Jak to zwykle bywa w przypadku Dominiki - sukienka była krótka, odsłaniająca nie tylko nogi, ale także i plecy. Najbardziej dramatyczny jednak był materiał z którego została uszyta ta sukienka. Lejący i błyszczący w kolorze zmrożonego złota dawał efekt nadzwyczaj taniej stylizacji.

Zawiodła nas także Honorata Skarbek, o ile sam strój można by jeszcze jakoś obronić, to okropne buty postawiły kropkę na i. Klasą i stylem nie popisała się także Kasia Nova. Co ciekawe, najlepiej (co nie znaczy, że dobrze) wypadła Jola Rutowicz. Analizując poprzednie stylizacje Rutowicz, tą można określić jako jedną z bardziej skromnych.

Słabo wypadła także Kaja Śródka, która co prawda zrezygnowała z koktajlowych sukienek, ale jak na kogoś, kto aspiruje do miana projektanta, zielony żakiecik został nad wyraz źle zestawiony.

Uniwersalne beżowe szpilki sprowadziły na manowce Magdę Modrą. Do szarej (całkiem niezłej) sukienki i kryjących czarnych rajstop takie buty po prostu nie pasują!

Więcej modowych samobójstw z imprezy znajdziesz w naszej galerii!

kj