Ostatnia wypowiedź Dody jak zwykle wzbudziła ogromne emocje. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o swoim campie, a gdy rozmowa zeszła na temat Anny Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej, nie zabrakło mocnych słów. Gwiazda jasno wyraziła swoje zdanie na temat ich projektów.

WIDEO

player placeholder

Doda wystartowała z własnym campem 

Doda ruszyła z autorskim projektem "Doda Mega Camp", który ma być czymś więcej niż klasycznym obozem fitness. Wydarzenie rozpoczęło się 12 lipca i zostało skierowane do kobiet chcących zadbać nie tylko o swoją sylwetkę, ale również samopoczucie i wewnętrzną równowagę. Uczestniczki mogą liczyć na intensywne treningi, warsztaty rozwojowe oraz czas na regenerację w luksusowych warunkach.

Pierwsza edycja campu odbywa się w pięciogwiazdkowym hotelu w Gródku nad Dunajcem, a zainteresowanie projektem przerosło oczekiwania. Chętnych było na tyle dużo, że powstała lista rezerwowa. Doda od początku podkreślała, że jej wydarzenie ma łączyć pracę nad ciałem z rozwojem mentalnym i zmianą codziennych nawyków. W rozmowie z Plotkiem opowiedziała nieco więcej o swoim obozie i ujawniła, czy śledziła projekty swoich znanych poprzedniczek - Anny Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej.

Zobacz także:

Orientowałam się, jakie są ceny rynkowe. Wiem też, co mają w swojej ofercie i zdaję sobie sprawę, że mam dwa razy więcej. Albo trzy - zaczęła.

Doda wbija szpilkę Lewandowskiej i Chodakowskiej

Doda zdradziła również, ile trzeba zapłacić za udział w jej autorskim campie. Ceny za uczestnictwo wahają się od 7,5 do 10 tys. złotych. Gwiazda wyjaśniła także, dlaczego zdecydowała się na kameralną formułę wydarzenia i ograniczoną liczbę miejsc dla uczestniczek. Przy okazji oberwało się jej znanym koleżankom, które regularnie organizują podobne wydarzenia.

Od samego początku mamy 60 uczestniczek. Więcej nie dałybyśmy rady ze względu na to, że chcemy z trenerkami i osobami, które są odpowiedzialne za ich progres mentalno-merytoryczny w różnych kwestiach, po prostu skupić się na każdej z nich. (...) Niektóre osoby, które przyjeżdżają do nas, były również na campach osób, o których wspomniałeś. [Anny Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej przyp. red.] I głównym problemem tych campów było to, że było tam za dużo osób. Był za duży chaos, nie czuły się odpowiednio zaopiekowane, za duży harmider i bałagan w treningach nie pozwolił im się skupić na tym, co najważniejsze - opowiadała.

Sprawdźcie również, ile zarabia Doda. Kwota robi wrażenie.

Zobacz także:

Doda ostro o Lewandowskiej i Chodakowskiej
Jacek Kurnikowski/AKPA