Ciekawostki o igrzyskach Rio 2016 Gisele Bundchen Polscy piłkarze ręczni sprzątają w wiosce olimpijskiej Kolorowe prezerwatywy Koń Banderas
Ciekawostki o igrzyskach Rio 2016
1/8
Ciekawostki o igrzyskach Rio 2016

XXXI Letnie Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro zbliżają się coraz szybszymi krokami. 5 sierpnia w piątek ceremonia otwarcia igrzysk, choć pierwsze zmagania zaczną się na boisku piłkarskim, już dzisiaj, tj. w środę 3 sierpnia. Do Rio de Janeiro wybiera się 244-osobowa reprezentacja Polski, by na miejscu rywalizować o 238 kompletów medali. Polską reprezentację, wśród której znalazło się przynajmniej kilku kandydatów do medali, poprowadzi podczas uroczystego przemarszu w trakcie ceremonii otwarcia chorąży Karol Bielecki.

Czego jeszcze można spodziewać się po ceremonii otwarcia igrzysk Rio 2016 i jakie inne ciekawe rzeczy wydarzyły się wokół igrzysk do tej pory? Tego dowiecie się z naszej galerii. A w niej nie tylko o sportowcach, ale i… Pokemonach!

2/8
Gisele Bundchen
Pirelli

Jedną z najbardziej strzeżonych tajemnic igrzysk olimpijskich jest zwykle szczegółowy scenariusz ceremonii ich otwarcia. Im bliżej do ceremonii poprzedzającej igrzyska olimpijskie Rio 2016, tym poznajemy coraz więcej szczegółów z nią związanych. Jeden z nich jest naprawdę zaskakujący!

 

Napad na brazylijską supermodelkę Gisele Bundchen!

 

W ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich Rio 2016 weźmie udział brazylijska supermodelka Gisele Bundchen. Modelka Victoria's Secret, a prywatnie żona zawodnika amerykańskiej ligi NFL Toma Brady'ego, została przewidziana do niespodziewanego epizodu podczas ceremonii. Gisele Bundchen zostanie napadnięta! Ma to być nawiązaniem do niebezpiecznej strony życia w Brazylii. Kiedy Gisele Bundchen będzie przechadzać się po stadionie Maracana, na którym odbędzie się ceremonia, zostanie napadnięta i okradziona przez złodzieja! Uciekającego po Maracanie napastnika dopadnie policja i dokona aresztowania. A Gisele Bundchen mu... wybaczy.

 

– Ostatecznym przekazem tej sceny jest pokój – piszą lokalne media.

3/8
Polscy piłkarze ręczni sprzątają w wiosce olimpijskiej
screen Facebook

A skoro mowa o pokoju... Przybywającym od kilku dni do Rio de Janeiro olimpijczykom pierwsze co rzuca się w oczy to bałagan i widoczne niedoróbki w pokojach przygotowanych dla nich w wiosce olimpijskiej. W skrajnych przypadkach rezygnują z mieszkania tam, bądź odgrażają się, że nie wprowadzą się do nich do czasu aż zostaną odpowiednio przygotowane. To Australijczycy. Polscy piłkarze ręczni zamiast narzekać, postanowili posprzątać.

 

Rio 2016. Polscy szczypiorniści sprzątają pokoje w wiosce olimpijskiej

 

Na zdjęciach zamieszczonych na Facebooku przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce (Pewnie zastanawiacie się, dlaczego nie Polski Związek Piłki Ręcznej? Cóż, skrót PZPR źle się kojarzy...) widać jak najlepsi polscy piłkarze ręczni ochoczo łapią za szmaty i mopy, by doprowadzić swoje pokoje do pełnego blasku.

 

Za porządki wziął się też trener polskiej kadry Tałant Dujszebajew.

Polscy piłkarze ręczni sprzątają w wiosce olimpijskiej
screen Facebook

 

Po posprzątaniu łazienki czas na wymycie okien.

Polscy piłkarze ręczni sprzątają w wiosce olimpijskiej
screen Facebook

 

Krzysztof Lijewski i Michał Jurecki.

Polscy piłkarze ręczni sprzątają w wiosce olimpijskiej
screen Facebook

4/8
Kolorowe prezerwatywy
© rcfotostock/Fotolia.com

Organizatorzy igrzysk być może nie do końca są przygotowani pod względem mieszkaniowym, ale inne sprawy mają dopięte na ostatnią gumkę... ostatni guzik. Międzynarodowy Komitet Olimpijski przygotował dla uczestniczących w igrzyskach Rio 2016 sportowców... 450 tysięcy prezerwatyw (w tym 100 tysięcy dla kobiet), które czekają na nich w wiosce olimpijskiej.

 

450 tysięcy prezerwatyw dla sportowców uczestniczących w igrzyskach Rio 2016

 

W Rio wystartuje blisko 11 tysięcy sportowców, czyli po dokonaniu prostego przeliczenia – na jednego sportowca przypadać będzie średnio 41 prezerwatyw. Liczba ta zmaleje, jeśli weźmie się pod uwagę, że z przygotowanych gumek będą też mogli skorzystać trenerzy, masażyści, ochrona czy wolontariusze, ale i tak pozostanie imponująca. Do prezerwatyw trzeba też doliczyć 175 tysięcy sztuk lubrykantu. Dla porównania cztery lata temu w Londynie rozdano trzy razy mniej prezerwatyw. Czy sportowcy będą w ogóle mieć czas, żeby startować w zawodach?

Tak duże środki ostrożności związane są w dużej mierze z szalejącym w Brazylii wirusem zika, który może też przenosić się drogą płciową.

5/8
Koń Banderas
screen Facebook

Czy wiedzieliście, że w kadrze Polski wybierającej się licznie na igrzyska Rio 2016 jest również Banderas? Nie, nie chodzi o słynnego aktora, ale o kogoś równie uroczego :).

 

Banderas wystartuje w barwach Polski na igrzyskach olimpijskich Rio 2016

 

Banderas to 9-letni wałach rasy szlachetna półkrew, który razem z dosiadającym go jeźdźcem Pawłem Spisakiem zakwalifikował się do olimpijskich zawodów jeździeckich. Dla rywalizującego we wszechstronnym konkursie konia wierzchowego (WKKW) zawodnika JLS Dako-Galant Skibno będą to czwarte w karierze igrzyska olimpijskie, Banderas zadebiutuje na tak dużej imprezie sportowej. Co więcej, konia w drodze do Rio czekał pierwszy w życiu lot samolotem, którego Paweł Spisak obawiał się bardziej niż swojego startu. Zupełnie niepotrzebnie. Banderas dotarł na miejsce w świetnym humorze i podobno bardzo mu się podobało w samolocie. Bardziej jednak na suchym lądzie:

 

 

Podróż koni na igrzyska Rio 2016 wyglądała natomiast tak:

 

6/8
Agnieszka Radwańska, "Viva!" styczeń 2016
Iza Grzybowska/VOYK

Mniej szczęśliwą podróż do Rio przeżyła Agnieszka Radwańska (w momencie, gdy piszę te słowa, Agnieszka wciąż jest w drodze do Rio de Janeiro), która może zostać rekordzistką pod względem czasu spędzonego w podróży.

 

Kłopoty Agnieszki Radwańskiej z dotarciem do Rio de Janeiro

 

Nasza najlepsza tenisistka rozpoczęła swoją podróż w Montrealu, gdzie grała w ostatnim dla niej przedolimpijskim turnieju WTA i przez Miami dotarła do Nowego Jorku. Tam czekała ją niemiła niespodzianka – spóźniła się na swój lot, a bilety na wszystkie inne loty do Rio były już wyprzedane. Pierwszy dostępny – w przyszłym tygodniu, gdy igrzyska będą trwały w najlepsze. Ponieważ Radwańska pierwszy mecz turnieju tenisowego może rozegrać już w sobotę, potrzebne było radykalne rozwiązanie. Agnieszka zdecydowała się więc polecieć z Nowego Jorku do... Lizbony i dopiero stamtąd do Brazylii.

Z pewnością nie są to dla niej najlepsze wiadomości, bo zmęczenie tak długą podróżą może zdecydowanie odbić się na formie tenisistki, przed którą długi i męczący turniej.

 

Zmęczona Agnieszka Radwańska na lotnisku.

Agnieszka Radwańska na lotnisku
screen Facebook

7/8
Rule 40 Reguła 40
screen Twitter

Najbardziej absurdalna informacja związana z letnimi igrzyskami olimpijskimi Rio de Janeiro 2016? Z pewnością do miana takiej pretenduje przekleństwo wszystkich sportowców startujących w Brazylii: Reguła 40!

 

Czym jest Reguła 40?

 

Wprowadzona 27 lipca przez MKOl Reguła 40 to przepisy ograniczające możliwość reklamowania się w trakcie igrzysk Rio 2016 firm, które nie są oficjalnymi sponsorami imprezy. W praktyce wygląda to tak, że żaden z występujących w Rio sportowców nie może umieścić na swoich portalach społecznościowych żadnego produktu swojego sponsora. No chyba, że sponsoruje go któryś ze sponsorów igrzysk.

Obejście tego zakazu nie jest proste. MKOl zabezpieczył się na wypadek takich praktyk i opublikował listę zakazanych słów i fraz, które nie mogą pojawić się we wpisach sportowców. Za złamanie tego zakazu grożą poważne kary, a ww. lista wygląda tak: 2016 Rio, Rio de Janeiro, złoty, srebrny, brązowy, medal, wysiłek, występ, wyzwanie, lato, rozgrywki, sponsorzy, zwycięstwo, Olimpia, igrzyska olimpijskie, olimpiada, olimpiady oraz motto igrzysk: Citius – Altius – Fortius, czyli szybciej, wyżej, silniej.

Jak mawiał jeden z bohaterów „Zmienników”: na metodę znajdzie się inna metoda. Sportowcy nie rezygnują z prób obejścia zakazu. Powstała nawet specjalna strona rule40.com podpowiadająca sposoby na to, jak to zrobić.

8/8
Gra Pokemon GO
AFP/EAST NEWS

Ale nie tylko Reguła 40 i nieprzygotowane pokoje spędzają sen z powiek olimpijczyków. Na terenie wioski olimpijskiej nie można też... łapać Pokemonów! W Rio de Janeiro nie działa aplikacja PokemonGO, a sportowcy są tym faktem rozczarowani.

 

– Fajnie byłoby pobiegać po terenie wioski olimpijskiej i łapać Pokemony, ale niestety nic nie działa. To byłby miły sposób na spędzenie czasu. Co będę robić zamiast tego? Trenować – powiedziała piłkarka z Nowej Zelandii Anna Green.

 

Łączymy się bólu, choć są też dobre strony takiego stanu rzeczy. Olimpijczycy przynajmniej unikną rozczarowania, gdy z dziesięciokilometrowego jaja wykluje się Rattata (nam się kiedyś wykluł z piątki). Dopiero to mogłoby obniżyć morale!