6-letnia Charli zakomunikowała mamie, że widziała jej zdjęcia zrobione przez paparazzi na TikToku:
WIDEO…
To było śmieszne - podsumowała dziewczynka.
Przy okazji postanowiła ponaśladować mamę i jej pozy ze zdjęć, które zobaczyła.
Córka o zdjęciach Andziaks na TikToku: "To było śmieszne"
Niedawno Andziaks została przyłapana na zakupach. Zakupy w supermarkecie zwykle są dla gwiazd momentem, w którym można zniknąć w tłumie. Tym razem Andziaks nie miała tyle szczęścia: stołeczni fotoreporterzy przyłapali ją w codziennej wersji, z foliowymi siatkami w dłoniach i serią min, które od razu poszły w obieg. Zdjęcia z wizyty w dyskoncie szybko obiegły media. Okazuje się, że dotarły również do jej 6-letniej córeczki, która przyznała się, że wyświetliły jej się na TikToku. Dziewczynka bez wahania zaczęła odtwarzać to, co zapamiętała. Wyszło nie tyle „komentowanie”, co mały pokaz: dziecko naśladowało mimikę i sposób poruszania się Andziaks z materiału, a Angelika reagowała śmiechem.
Ja widziałam, jak ktoś Cię nagrał, że tak targałaś się w sklepie. Na Tik Toku - zaczęła Charlie.
Andziaks odpowiedziała:
Na TikToku widziałaś mamusię? Jakieś wstrętne paparuchy mamusię złapały.
"Tak niosłaś kapustę" - dodała 6-latka i zaczeła naśladować mamę. Andziaks wyjaśniła, że miny na zdjęciach nie wynikały ze złego humoru, tylko z bardzo przyziemnego powodu:
Tak niosłam? Taka zła? Bo słońce mi raziło w oczy. Niosłam kiełbasę, kapustę i ogórki, bo wiozłam dla cioci.
"To było śmieszne" - podsumowała dziewczynka, co Andziaks zkwitowała:
Trzeba uważać. Teraz ogólnie przez miasto będę tak chodzić cały czas (pokazała uśmiech - przyp. red.), w razie, jakby ktoś miał mi zrobić zdjęcie.
6-letnia córka Andziaks dostała iPhona
Wielu internautów może zdziwić fakt, że mała Charlie korzysta z TikToka, który powinien być dostępny dla dzieci od 13 roku życia.
To nie pierwszy raz, kiedy w sieci budzi się dyskusja na temat korzystania z telefonu przez małą Chalie. Dziewczynka dostała telefon w prezencie z okazji narodzin brata. Internauci potępili ten pomysł, a sama Andziaks u Kuby Wojewódzkiego tak tłumaczyła się z zamieszania: "Ja się nie dziwię, że to wzbudziło, dlatego że gdzieś się o tym mówi, że dziecku nie powinniśmy dawać telefonu, tym bardziej kiedy jest takie małe. Tylko, że ja nie daję temu dziecku telefonu na wyłączność, żeby ona cały dzień miała telefon, dzwoniła, siedziała... Ona dzwoni do koleżanek i tak...".
Zobacz także:
- Andziaks wybudowała dom tylko na dekoracje. Lustro weneckie i ukryte drzwi robią wrażenie
- Andziaks nagle opublikowała nowy film i przekazała radosne wieści. To już kolejne


















