Michał Wiśniewski pojawił się ostatnio na widowni "Tańca z Gwiazdami". Piosenkarz wspierał z pierwszego rzędu Mandarynę. Po zakończeniu programu wokalista nie unikał rozmów z dziennikarzami i udzielił kilku wywiadów. Wśród osób, które miały okazję z nim porozmawiać, znalazła się również nasza reporterka. Wiśniewski opowiedział m.in. o swoich wrażeniach związanych z udziałem Mandaryny w tanecznym show. Rozmowa dotyczyła także jego byłej partnerki, Poli Wiśniewskiej. Lider Ich Troje zdradził również, jak wygląda jego kontakt z najmłodszymi synami.
Michał Wiśniewski wprost o kontakcie z najmłodszymi dziećmi. "Widujemy się regularnie"
W rozmowie z Party.pl Wiśniewski zdradził m.in., że usunął tatuaż, który zrobił wraz z Polą. Nasza reporterka zwróciła również uwagę na fakt, że to pierwszy raz, gdy piosenkarz pojawił się na widowni "Tańca z Gwiazdami", by wesprzeć Mandarynę. Muzyk nie ukrywał, że w ostatnim czasie jest wyjątkowo zajęty. Tym razem postanowił jednak zmobilizować się jeszcze bardziej i przyjechał specjalnie znad morza. W trakcie rozmowy Wiśniewski nieoczekiwanie wspomniał także o relacji ze swoimi najmłodszymi synami.
Wróciłem specjalnie z Gdyni. Specjalnie dzisiaj, żeby tu być. Maluchy wykąpałem i położyłem do łóżek. I jeszcze pół godziny miałem, żeby zdążyć na program. (...) Widujemy się regularnie - mówił.
Simona Stolicka postanowiła również zapytać Wiśniewskiego o jego potencjalny udział w "Tańcu z Gwiazdami". Piosenkarz wprost przyznał, że zupełnie o tym nie myśli.
Z szacunkiem do Mariusza Pudzianowskiego i Krzysztofa Rutkowskiego, no ja nie chciałbym być memem "Tańca z Gwiazdami". (...) Trzeba byłoby się przyłożyć, a jak wiesz, ja mam kalendarz zajęty na kolejnych kilka lat z góry, więc nie. To nie jest tyle warte. Jak będą akrobacje samolotowe, to może tak. To spróbuję - stwierdził.
Zobacz też: