Głośna medialna burza wokół obsady kontynuacji kultowego „Nigdy w życiu!" zyskała kolejny wątek. Do dyskusji nieoczekiwanie włączył się dziennikarz Robert Stockinger, który na Instagramie opowiedział o castingu swojej córki Oliwii do „tajemniczej" produkcji i zasugerował, że o przydzieleniu roli nie zdecydował wyłącznie talent. Prezenter usunął nagranie i odpowiedział na kilka gorzkich komentarzy.

Robert Stockinger odcina się od afery wokół „Nigdy w życiu!" i komentuje nagranie o castingu córki

W rozmowie z naszą reporterką Robert Stockinger stanowczo odciął się od medialnego zamieszania wokół „Nigdy w życiu!". Gwiazdor przyznał, że nie śledzi już kolejnych doniesień na temat burzy i nie jest już na bieżąco z tym, kto kogo przeprasza. A skoro o tym mowa, warto przypomnieć, że Joanna Jabłczyńska przeprosiła Katarzynę Grocholę. Aktorka otrzymała pismo.

Nie mam jasno wyklarowanego zdania. Niech to się toczy swoim torem. Kto tam się teraz przeprasza, kto kogo w jaki sposób atakuje, to ja tego na bieżąco nie śledzę - przyznał Stockinger.

Później prezenter odniósł się do nagrania o castingu do filmu, w którym brała udział jego córka. Gwiazdor stwierdził, że usunął wpis, ponieważ nie chce już wracać do tego tematu. Zamierza skupić się na zawodowych sprawach.

Zobacz także:

Myślę, że gdyby chciał opowiadać o tym filmiku, to bym go zostawił. (…) Uznałem, że to nie są sprawy, o których chcę rozmawiać. Dostałem bardzo dużo telefonów i zapytań o wywiady. Myślę, że są rzeczy, na których powinienem bardziej się koncentrować, bo należą do moich zadań zawodowych. Na tym się koncentruję, już zostawmy tę sprawę - wyjaśnił.

Robert Stockinger chce, żeby jego córka została aktorką?

W rozmowie z naszą reporterką Robert Stockinger zaznaczył, że jego córka chodzi na castingi, ale na razie traktuje aktorstwo jako zabawę. Zdradził, że czasem pojawia się w filmach i serialach. Jest jednak za wcześniej, żeby mówić, czy pójdzie w ślady sławnego dziadka.

To jest na razie czysta zabawa. Chodzi czasem na castingi, na zdjęcia próbna. Raz się udaje, raz się nie udaje. Gra czasem w filmach, serialach. Na razie to jest czysta przygoda, zabawa. Nikt nie mówi tutaj o tym, że moja córka musi być na pewno aktorką i iść w strony dziadka - stwierdził.

Zobacz także:

Stockinger tłumaczy się z usuniętego nagrania. Tak mówi o castingu córki do „Nigdy w życiu!”
Pawel Wodzynski/East News