Już niedługo widzowie będą mogli zobaczyć nowy sezon "Azji Express". W programie wystąpią: Mateusz Banasiuk i Aldona Banasiuk, Michał Danilczuk i Paweł Danilczuk, Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki, Maria Jeleniewska i Zoja Skubis, Błażej Król i Robert "DrySkull" Krawczyk, Małgorzata Socha i Mariusz Szydel, Adam "Naruciak" Zimmermann i Jakub "dezydery" Stulin oraz Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Naszej reporterce udało się porozmawiać z kilkoma gwiazdami na pokazie prasowym pierwszego odcinka, w tym z braćmi Danilczuk, którzy podzielili się zabawną wpadką z planu.
Michał Danilczuk o udziale w "Azji Express". Nagle wspomniał o tym, co zrobił jego brat
Podczas rozmowy poruszono wiele interesujących tematów. Danilczuk wypowiedział się m.in. na temat potencjalnego angażu Julii Wieniawy do "Tańca z Gwiazdami". Głównym wątkiem był jednak udział w programie. Simona Stolicka zapytała tancerza, czy ten w jakiś sposób pilnował swojego brata - jak wiadomo, Paweł nie ma medialnego obycia. Danilczuk przyznał, że faktycznie starał się zwracać uwagę na to, co mówi i jak zachowuje się jego brat. W pewnym momencie podzielił się zabawną wpadką, która przydarzyła im się w świętym miejscu.
Jesteśmy w takim miejscu świętym i ludzie dali nam to miejsce do spania, ale powiedzieli: "Słuchajcie, w tym miejscu możecie spać, ale nie możecie absolutnie zdejmować koszulki, spodni, majtek, nie możecie tu wchodzić w butach". I ja to tłumaczę Pawłowi. To był warunek, dla którego moglibyśmy tam spać. A znalezienie wtedy, w tamtym czasie noclegu, graniczyło z cudem. No i znaleźliśmy to miejsce. Ja to tłumaczę Pawłowi, mówię: "Słuchaj, taka sytuacja". On mówi: "Dobra, rozumiem". Odwracam się, dosłownie minuta, a Paweł stoi w ręczniczku, golutki, w klapeczkach, z szamponem i widzę tłum biegnących ludzi, którzy krzyczą: "Nie, absolutnie nie możecie tego robić" I ja mówię: "Paweł, nie możesz tego robić, ponieważ za chwilę stracimy to miejsce" - opowiadał.
Danilczuk przyznał, że czasem musiał dodatkowo zwracać uwagę bratu, by był bardziej skupiony i opanowany. Tłumaczył, że wynikało to zarówno z konieczności przestrzegania zasad obowiązujących w telewizji, jak i z braterskiej troski.
Więc to są takie rzeczy, które ja właśnie mówiłem Pawłowi: "No, musisz czasami być bardziej skupiony na tym, bo tu są pewne reguły, których przestrzegać musimy". Ale też to wynikało po prostu z takiej braterskiej miłości, żeby często uważać na to, co się mówi, żeby nie przeklinać. Paweł jest taką postacią kolorową, która po prostu lubi rzucać czasami jakiś taki żart albo jakieś słowo niecenzurowane. A tutaj mamy do czynienia z telewizją, gdzie musimy uważać na takie rzeczy. Więc to, że ja Pawła "cichałem" momentami, to była tylko taka czysta braterska miłość, żeby po prostu on dobrze wypadł, on dobrze też się tutaj sprawdził - dodał.
Zobaczcie nasz materiał wideo i posłuchajcie, co powiedzieli nam Michał i Paweł.
Zobacz też:

















