Kamila Boś zdobyła ogromną popularność dzięki udziałowi w 8. edycji programu "Rolnik szuka żony". Widzowie polubili ją za pozytywną energię, szczerość i przedsiębiorczość. W programie zyskała przydomek "królowej pieczarek" - wszystko za sprawą gospodarstwa, w którym zajmuje się uprawą właśnie tych grzybów. Po zakończeniu przygody z telewizją, Kamila Boś nadal chętnie dzieli się nowinkami z życia zawodowego i kulisami prowadzenia gospodarstwa. Na swoim profilu na Instagramie regularnie opowiada o pracy przy pieczarkach, pokazując codzienne wyzwania związane z tym biznesem. Nie zawsze jest jej jednak łatwo. Ostatnio podzieliła się z obserwatorami smutnymi wieściami dotyczącymi uprawy.
WIDEO…
Kamila Boś z "Rolnik szuka żony" poinformowała o problemach w gospodarstwie
Kamila Boś nie znalazła miłości w "Rolnik szuka żony", ale zyskała naprawdę oddane grono obserwatorów. Jej wpisy generują ogromne zainteresowanie. Fani z ciekawością obserwują zmagania rolniczki. Zaledwie kilka dni temu Boś wypoczywała na wakacjach. Chętnie dzieliła się wtedy klimatycznymi kadrami z wyjazdu, pokazując piękne widoki, momenty relaksu i oderwanie od codziennych obowiązków związanych z prowadzeniem biznesu. Niestety wszystko, co dobre, musi się kiedyś skończyć. Rolniczka wróciła do domu, gdzie czekała na nią nieprzyjemna niespodzianka.
I po co ja wracałam. Uprawa spoko, ale przez brak prądu zawiązki na pierwszym rzucie się przydusiły. Drugie rzuty piękne, ale właśnie podjęłam kolejną decyzję o ograniczeniu produkcji, ze względu na urlopy i ogólną słabą sprzedaż
- przekazała.
Kamila Boś o udziale w "Rolnik szuka żony". Zwróciła się do nowych uczestników
Jakiś czas temu Boś udzieliła obszernego wywiadu Plejadzie. Tam zachęcała wszystkich niezdecydowanych na udział w matrymonialnym show Telewizji Polskiej.
W tym programie o to chodzi, żeby szukać drugiej połówki, nie myśleć o tym, co może później się wydarzyć, tylko skupić się na tym, co się dzieje w danej chwili w tym programie. Uważam, że jeśli ktoś się już zastanawia, to znak, że jednak ma chęć i warto się zgłosić do programu. Uważam, że w życiu trzeba próbować, trzeba spełniać marzenia i iść cały czas do przodu, bo jak będziemy tkwić w tym samym miejscu, to nic nie osiągniemy. Program zawsze może się udać, może się nie udać, a miejmy zawsze nadzieję, że się uda
- mówiła.
Zobacz też:
-
Julia i Arek z „Rolnik szuka żony” nagle ogłosili radosne wieści. To już
-
Krzysztof z "Rolnika" wreszcie zdradził, kim jest jego ukochana. Pokazał romantyczny kadr




















